Możliwość operacji

Informacje ogólne o wadzie, jak rozpoznać i leczyć. Pytania na temat wady.
 

Możliwość operacji

Postprzez PineappleJuice » 19 lipca 2016, godz. 09:10

Cześć :D z góry uprzedzam, że na forum jestem osobą nową i przepraszam jeśli kategoria tego wpisu pozostaje błędna.
Moim problemem jest wrodzona progenia, która bardzo przeszkadza w prowadzeniu normalnego życia. Odziedziczyłam ową wadę po tatusiu, który ma normalną szczękę, jednak na jego żeńskiej części rodziny krąży jakieś fatum i wszystkie kobiety mają troszkę powiększoną żuchwę, ale ja biłam od początku dość duże rekordy.
Obecnie mam 15 (patrząc na rocznik 16) lat i byłam leczona w sposób nie przygotowujący do operacji - czyli aparatem, maską Delaire'a i czymś dość specyficznym, na rodzaj "śruby na podniebieniu", którą się zakręcało. Jak podrosłam nosiłam wyciągi na aparacie i ewentualnie gumki separujące. Trafiłam na szczęście na świetny zespół ortodontyczny, który na obecną chwilę wyprowadził mnie znakomicie i można powiedzieć, że mam uśmiech jakby nic się nie stało. Zęby są proste i jedyny wyciąg jaki noszę to raz na tydzień, albo w miarę możliwości jeszcze mniej - lekkie gumki od tylnych do przednich zębów. Naturalnie urodziłam się w ogóle bez dwójek =D
Niestety, ale moim ogromnym koszmarem jest sama broda, która pozostała przykrym efektem leczenia. Mam dosyć pociągłą buzię, której nienawidzę i słyszałam wiele przykrych komentarzy na jej temat ("ryj jak koń, "i tak jesteś brzydka", "pasztet"), które bardzo mnie podłamały i jestem przerażona wizją liceum :( Aż mi łzy napływają kiedy tak o tym piszę, bo już rok wcześniej, kiedy żaden lekarz nie poinformował mnie jeszcze, że to progenia (nie wiem czemu) bardzo narzekałam na nietypowy profil.
Od roku nie obserwuję żadnych poważnych zmian kostnych -ani żebym urosła, ani żeby moja szczęka się jakoś zmieniła. Ponad pół roku temu (około 8 miesięcy) wykonałam Tomografię Komputerową (z użyciem izotopów), jednak wyszedł na niej "nadal podwyższony wzrost kości szczękowych", czego kompletnie nie rozumiem, bo nawet będąc przewrażliwiona na punkcie tej szczęki nie widzę żadnego wzrostu, lub zmian. Mogę to nawet porównać na zdjęciach.
Lekarze sugerują również, że jedyną opcją jest genioplastyka, ponieważ górna szczęka jest odpowiednio wysunięta przed dolną. Jednak na chwilę obecną nie mam pojęcia, co mogę zrobić. Czy wykonać skany? Jak mam maskować tą brodę? Czy taki skan musi mieć koniecznie skierowanie?
Lekarza, który mógłby się podjąć operacji już mam, jednak raczej będzie pytał się o odpowiedni papierek. Mijają miesiące a ja nie zauważam żadnej zmiany w swojej żuchwie, zwłaszcza że powinnam już zdejmować dolny aparat a bez wyciągów nic się nie dzieje....
Przez całą tą sytuację już naprawdę odchodzę od zmysłów i z góry dziękuję za odpowiedź :)
PineappleJuice
 
Posty: 2
Dołączył(a): 19/07/2016
Płeć: Kobieta
 

 

Możliwość operacji

Postprzez awzan » 19 lipca 2016, godz. 11:02

PineappleJuice napisał(a):jestem przerażona wizją liceum

Tu mogę Cię tylko uspokoić. Każdy z nas przeszedł w gimnazjum koszmar. Jest to twór, który powstał, aby skrzywić psychicznie całe pokolenie Polaków. Też bałem się liceum. Jednak ten typ szkoły ma to do siebie, że z założenia trafiają tam osoby o inteligencji trochę wyższej niż inteligencja poalkoholowego rzygu rozplaskanego na asfalcie. Może być różnie, ale wycziluj, do liceum nie dostaje się większość tego ścierwa z gimnazjum :razz: A jak już się ktoś dostanie, to i tak musi się zmienić, by dostosować się do większości uczniów. W moim przypadku trzy lata liceum z nawiązką wynagrodziły mi trzy najgorsze lata mojego życia - lata gimnazjum ;-)

PineappleJuice napisał(a):Od roku nie obserwuję żadnych poważnych zmian kostnych -ani żebym urosła, ani żeby moja szczęka się jakoś zmieniła. Ponad pół roku temu (około 8 miesięcy) wykonałam Tomografię Komputerową (z użyciem izotopów), jednak wyszedł na niej "nadal podwyższony wzrost kości szczękowych", czego kompletnie nie rozumiem, bo nawet będąc przewrażliwiona na punkcie tej szczęki nie widzę żadnego wzrostu, lub zmian.

Nie wiem na jakiej zasadzie oceniasz swój wzrost, ale jeśli chodzi o mnie, to o progenii wiedziałem już od wczesnych lat podstawówki, ale wszyscy ortodonci mówili, że operować można dopiero jak przestanę rosnąć, czyli po 21. roku życia. Jeśli chodzi o mój wzrost, nie zmienił się on od trzeciej klasy gimnazjum. 173 centymentry :lol: Ale żuchwa wciąż rosła, co widać na zdjęciach. Gdy miałem 15 lat, wada nie była tak widoczna, za to gdy miałem 19 to była już tragedia. Także być może Twoja progenia nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa jeśli chodzi o wzrost. Nie, żebym Cię straszył. Jesteś dziewczyną, i tak szybciej przestaniesz dorastać niż Twoi męscy rówieśnicy :razz:

PineappleJuice napisał(a):Lekarze sugerują również, że jedyną opcją jest genioplastyka, ponieważ górna szczęka jest odpowiednio wysunięta przed dolną. Jednak na chwilę obecną nie mam pojęcia, co mogę zrobić. Czy wykonać skany? Jak mam maskować tą brodę? Czy taki skan musi mieć koniecznie skierowanie?

Chcą robić genioplastykę przed "operacją właściwą", tj. tą likwidującą progenię? Myślałem, że genio też można robić dopiero po zakończonym wzroście.

W ogóle z tego co zrozumiałem, miałaś robiony kamuflaż? Ale zamierzasz się zoperować za kilka lat, czy to ma być już ostateczny wynik?
awzan
 
 

 

Możliwość operacji

Postprzez PineappleJuice » 19 lipca 2016, godz. 13:52

Dzięki mega za odpowiedź ;-) i już tłumaczę sprawę;
Otóż jestem leczona od 10 lat (aparat mam od 4-5) i z tego co się dowiedziałam są dwa typy leczenia progenii;
a) operacyjny - czyli pacjenta przygotowuje się głównie na samą operację szczęki i większość działań jest podejmowana gdy ma osiągnięty już pełny wiek kostny (u kobiet 16,17, u facetów około 21, ale bywa różnie). Czyli chodzi o sam proces łamania i cofania dolnej szczęki, która znajduje się przed górną (przed samą operacją). Ewentualne korekty to prostowanie zębów znajdujących się na dole, by były w pionie.
b) bezoperacyjny (ten, który wybrali mi rodzice) - tutaj chodzi o to aby wyprostować zęby, naprawić wadę zgryzu i w miarę możliwości zapobiec we wczesnym wieku temu, żeby szczęka dolna była przed górną.
Prosto ujmując; zgryz mam normalny, jak u zdrowego człowieka bez progenii, jednak przerośniętą i wyciągniętą do przodu brodę, która okropnie mi przeszkadza.
Lekarze stwierdzili więc, że leczenie tak jak w operacyjnym (czyli ta tradycyjna operacja progenii) nie wchodzi w grę, bo nie mogą jeszcze bardziej cofać mi zgryzu, który już jest wycofany tym 10-letnim leczeniem.
Doszli do wniosku, że w kwestię wchodzi głównie genioplastyka, a ja nie wiem co o tym myśleć. Tak, bardzo chcę się pozbyć tego uciążliwego kawałka brody, jednak zastanawia mnie, czy był już ktoś może w takiej sytuacji jak ja? I czy po 8 miesięcznej przerwie powinnam robić skany TK ponownie? Czy ma to jakikolwiek sens?
Co do wzrostu; Nie obserwuje abym rosła, czyli aby moje 1,72m się jakoś zmieniło od roku. Z tego, co usłyszałam od ortodonty, do którego chodzę jedynie w sprawach aparatu, to jeden ze znaków, że kości przestały już rosnąć. Dodatkowo przysięgam, od około 2 lat nic się w kwestii wielkości mojej szczęki nie zmieniło. Jednak to nie wystarczające zapewnienie dla lekarza. Byłam już i dwóch w Gdańsku i obaj (jeden z raczej mniejszą empatią :oops: ) stwierdzili, że powinnam zrobić chociaż jeszcze jeden.
A kamuflując się to miałam głównie na myśli o babskie sprawy jak makijaż :lol: Natomiast czy sama się kamufluję to tak; wkładam brodę zazwyczaj pod kurtkę, w zimę przykrywam chustą, siedzę zasłaniając ją ręką i ogółem chodzę z głową najczęściej spuszczoną w dół. Dlatego jest to dla mnie tak ważne, bo -niestety- zaczynam już u siebie zauważać jakąś fobię społeczną :facepalm: :facepalm:
Pozdrawiam
PineappleJuice
 
Posty: 2
Dołączył(a): 19/07/2016
Płeć: Kobieta
 


Powrót do Progenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron