ZNISZCZONE ZĘBY PODCZAS ZDEJMOWANIA APARATU

Nie wiesz gdzie zadać pytanie? Twoje pytanie nie pasuje do żadnego z powyższych działów? Możesz je zadać tutaj.
 

ZNISZCZONE ZĘBY PODCZAS ZDEJMOWANIA APARATU

Postprzez Mała Mi » 6 czerwca 2018, godz. 22:37

Tak się złożyło, że miałam pecha z ortodontą, musiałam na własną rękę zdjąć aparat podczas nieudanego leczenia. Ponieważ przeżyłam prawdziwą porażkę, starałam się wybrać innego lekarza, najpierw, żeby przejął leczenie (bez skutku, nikt się nie podjął), a później, żeby fachowo zdjął, to co zostało.
Wyobrażałam sobie, że skoro zamki do zębów przykleili, to da się posmarować czymś i odkleić ( o ja naiwna). Wielkie było moje zdziwienie, kiedy najlepszy ortodonta w mieście zaczął mi ciągnąć za zamki i odcinać wielkimi cążkami. Bolało. Naprężenia były ogromne, zęby popękały mi na całej długości. Nie było tych pęknięć wcześniej, najgorzej wygląda to na jedynkach i dwójkach, a przecież ja tak walczyłam o piękne ząbki. Przy bocznym świetle np. w słońcu widać takie linie, jak lustro pęknięte, wzdłuż całych zębów z góry na dół.
Co gorsza, później dentysta ściągał mi później wiertłem klej z zębów. Strasznie mi je porysował. Czułam językiem, że coś jest nie tak, ale on mnie przekonywał, że to resztki kleju i zęby z czasem się wygładzą. Starał się też zlikwidować mi taką malutką plamkę, mam ją od zawsze, okrągła biała plamka na jedynce - 1 mm, a on wiercił i wiercił, bo myślał, że to resztki kleju. Facet ma okulary, może nie widzi dokładnie, myślałam, że nie wytrzymam, w końcu wzięłam lusterko i mu pokazałam, że ta plamka jest tylko jaśniejszą częścią mojego zęba, bo by mi chyba jedynkę na wylot przewiercił. Na koniec urządził mi piaskowanie - tu już nie będę oceniać, bo się nie znam, dwóch stomatologów powiedziało, że tak się nie robi po świeżo zdjętym aparacie, ale może są różne szkoły. Nie wiem czy piasek byłby w stanie zniszczyć mi zęby. Rysy (raczej od wiertła) poziome mi pozostały, paskudne uczucie, jakby zęby były zawsze brudne, zmatowione są, bardzo, szczególnie trójka. Muszę myć często zęby, bo na całej długości w tych rowkach zbiera się osad. Minęły 4 lata, zęby jakoś same się nie wygładziły. Czy takie zniszczenie jest normalne? Też tak mieliście, czy tylko ja jestem jakaś pechowa? Jest na to jakiś sposób, żeby poprawić sobie komfort życia, odczuwalny bardzo w końcu - nie wiem, może istnieje jakieś lakierowanie? Wymyślam, a stomatolodzy proponują korony, licówki, ale nie mam na to kasy. Poza tym, aktualnie chcę założyć drugi aparat, bo zęby są krzywe dalej, wada duża, chyba retrogenia, pewnie czeka mnie też operacja. Doradźcie coś.
Mała Mi
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29/05/2018
Płeć: Nie wybrano
 

 

ZNISZCZONE ZĘBY PODCZAS ZDEJMOWANIA APARATU

Postprzez jagooo » 7 czerwca 2018, godz. 10:18

miałam już kiedyś aparat i coś takiego się nie zdarzyło.
owszem szkliwo mi popękało - kiedy zaczęłam regularnie pić energetyki :o wiadomo,przestałam, niczym jednak to popękanie nie skutkuje, a zęby można zabezpieczyć- polakierować.
to co ci popsuł jeden czy drugi już nic z tym nie zrobisz. jeśli się widzi, podejrzewa, że coś spierdzilili to od razu zdjęcia jakaś żeby mieć dokumentację, paragon itp. idzie się do lekarza który orzeka błąd/spierdzielenie i wtedy można dochodzić odszkodowania. ale to trzeba było od razu :/
można podejrzewać że pozostają ci licówki jesli chcesz ładne zęby, ale to by musiał specjalista dobry zobaczyć.
przedewszystkim tego nie widzimy, o czym piszesz bo nie ma zdjęć. więc to takie ocenianie "na słowo" niewiele warte.
a co za ortodonta i czemu uważasz, że leczenie było nieudane? sam się nie zgodził ci go zdjąć?
tyłozgryz całkowity, zgryz głęboki częściowy, gummy smile7mm
w planach: dwuszczękowa- impakcja szczęki, wysunięcie żuchwy.
ortodonta: orto-aidi Poznań, koszt:8.500zł+wizyty
2016-2implanty:4.900zł
Avatar użytkownika
jagooo
 
Posty: 184
Dołączył(a): 20/01/2011
Płeć: Kobieta
 

 

ZNISZCZONE ZĘBY PODCZAS ZDEJMOWANIA APARATU

Postprzez Mała Mi » 7 czerwca 2018, godz. 22:07

Aparat miałam za granicą niestety. Odchodziła taka ściema, że po 2 latach noszenia zdecydowałam się go zdjąć, sama klinika się ostatecznie zawinęła. Firma krzak, a dentysta bardzo konfliktowy. Próbowałam się sądzić, ale nic z tego nie wyszło, umorzyli moją sprawę. Nosiłam ten aparat jeszcze przez prawie rok bez żadnej kontroli, cały czas szukałam kogoś, kto by mógł to kontynuować. Niestety nikt się nie podjął, ponieważ pierwszy ortodonta nie chciał mi dać żadnej dokumentacji, model nie istniał, bo nigdy nie został odlany. W takiej sytuacji miałam wszystkiego dość, pojechałam do Polski i kierując się renomą ortodonty na Śląsku zdjęłam resztki tego, co zostało. Nikt zresztą nie chciał mi tego zdjąć, nie było to proste znaleźć kogoś, kto się podejmie, więc byłam szczęśliwa, że się w ogóle zgodził. Połowa zamków się odkleiła sama i odpadła przez te miesiące. Mój stan psychiczny nie był najlepszy, musiałam wracać, a nie zakładać kolejną sprawę w Polsce. To mnie przerosło. Poza tym cały czas wierzyłam, że może zęby się trochę wygładzą, przynajmniej te porysowania. To co najbardziej mnie wkurza, jest mało widoczne, te rysy poziome. Pęknięcia są tylko widoczne - każda z jedynek podzielona na pół w pionie.
Spróbuję zrobić jakieś zdjęcia, tylko ciężko mi samej, chyba potrzebny jest obiektyw makro i odpowiednie światło.
Mała Mi
 
Posty: 5
Dołączył(a): 29/05/2018
Płeć: Nie wybrano
 


Powrót do Pytania ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości