Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Plan operacji, jakie badania, co wziąć do szpitala? problemy zdrowotne itp.
 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez mar » 6 września 2015, godz. 10:45

valentino napisał(a):Moja wada spowodowała, że nie potrafię iść swobodnie nawet ulicą. Zawsze ukradkiem patrzę, czy ktoś mi się przygląda. Gdy już ktoś się patrzy, mam potem doła. Mam świadomość, ze wyglądam inaczej od reszty (choć wada nie jest duża) i nie potrafię się z tym pogodzić.


Skąd ja to znam.... U mnie chodzi zarówno o wygląd jak i o zdrowie. Usłyszałem że będą mi się ścierać zęby, chwiać, a potem wypadać, że będę miał problemy ze stawami itp. Wolę operację niż takie rzeczy na starość.
Avatar użytkownika
mar
 
Posty: 65
Dołączył(a): 12/07/2014
Płeć: Mężczyzna
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez mar » 6 września 2015, godz. 15:37

Ja sobie nie wyobrażam abym po operacji nie stwierdził że wyglądam lepiej niż przed. Jak już będę miał to z głowy to może wrzucę fotki i ocenicie :mrgreen:
Avatar użytkownika
mar
 
Posty: 65
Dołączył(a): 12/07/2014
Płeć: Mężczyzna
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez bartosz95 » 6 września 2015, godz. 18:40

Louise, dokładnie. Takich przypadków raczej nie ma. Operacja ma poprawić wygląd (m.in.) i efekt po niej na pewno będzie. Dlatego każda osoba będąc po stała się najprościej mówiąc ładniejsza.
I to w tym wszystkim jest takie piękne. Ta nadzieja, że niebawem coś się w życiu odmieni... diametralnie... a może choć ciut ale zawsze coś...
"Po­wiedz mi, a za­pomnę. Po­każ mi, a za­pamiętam. Pozwól mi zro­bić, a zro­zumiem."


Wada: progenia, zgryz otwarty, zwężenie szczęki, niedorozwój szczęki
Rozcięcie szwu podniebnego: 25.02.2014r.
Aparat góra: 08.05.2014r.
Aparat dół: 12.12.2014r.
Operacja: Wrocław, Borowska, dr Nowak, gdzieś w czerwcu 2017
Avatar użytkownika
bartosz95
 
Posty: 264
Dołączył(a): 01/06/2013
Płeć: Mężczyzna
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez Flagrare » 28 sierpnia 2017, godz. 20:03

Cóż ja już po operacji i pomimo tego, że opuchlizna jeszcze nie do końca zeszła, to nie mogę się napatrzeć w lustro :lol: Operowałam się głównie ze względów estetycznych (miałam w swoim życiu szansę doświadczyć jak innym ludziom może przeszkadzać to, że wyglądałam trochę inaczej- jakbym lustra w domu nie miała :facepalm: ), ale również marzyłam o tym żeby móc przegryźć coś jak człowiek (a nie pomagając sobie językiem, bo dolne zęby były za daleko od górnych :D ). O względach bardziej medycznych dowiedziałam się od koleżanki, również progeniczki :D Powiem wam tylko tyle, że od momentu kiedy dowiedziałam się, że moja wada zalicza się do operacji ( w wieku 13 lat) niczego bardziej się nie mogłam w życiu doczekać. Nie obchodzi mnie to, że czucie może nie wrócić w 100 %, czy to, że przez jakiś czas muszę jeść papki dla dzieci... Jeśli miałabym to powtórzyć, zrobiłabym to bez mrugnięcia okiem. Nie bójcie się- jesli czujecie z tego powodu jakikolwiek dyskomfort- zróbcie to ;) Radość po jest nie do opisania :aparat: W końcu normalnie stanę do zdjęcia z pełnym uśmiechem! :aparat:
Flagrare
 
Posty: 7
Dołączył(a): 01/03/2017
Płeć: Kobieta
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez Andrés » 31 sierpnia 2017, godz. 20:06

Takie informacje o jakich pisze Flagrare naprawdę napawają mnie optymizmem :D Jestem przed operacją, którą mam mieć w grudniu przed samymi świętami :facepalm: , ale też nie mogę się już jej doczekać. Konsekwencje niepowodzenia biorę jednak na barki. Ludzie, których to nie dotyczy tego nie rozumieją. Potrafią oni jedynie zniszczyć życie osobie dotkniętej wadą. Życie latami z wadą człowieka od środka wyniszcza.
Flagrare, a w jakim mieście Cię operowano i kiedy? Nie masz dalej czucia?
Andrés
 
Posty: 7
Dołączył(a): 04/01/2017
Płeć: Mężczyzna
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez Flagrare » 31 sierpnia 2017, godz. 20:37

Andres operowano mnie miesiąc temu w Warszawie, więc wszystko jest na świeżo :D czucia nie mam jedynie na środku brody w części dolnej wargi i w części dziąseł, ale idzie ku lepszemu :D staram się jak najwięcej masować te miejsca, delikatnie podszczypywać, żeby pomóc nerwom w regeneracji ;) większym utrudnieniem jest zdecydowanie dieta miękka, bo jak już się ma ten wymarzony zgryz to chciałoby się jak najwięcej z niego korzystać, ale trzeba te 6 tygodni odczekać (chociaż jakieś małe grzeszki mam na sumieniu, pomimo zakazu :aparat: ). Do grudnia szybko zleci, zanim się obejrzysz będziesz już cieszył się nowym wyglądem i komfortem życia :cool:
Flagrare
 
Posty: 7
Dołączył(a): 01/03/2017
Płeć: Kobieta
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez Andrés » 7 września 2017, godz. 20:43

Flagrare masz całkowitą rację, grudzień już za pasem. Dopiero były wakacje :D a tutaj za chwilę już jesień. Sam zacząłem już odliczać dni do Dnia Sądu :lol:
Jeszcze dwa lata temu jak zakładałem aparat to podchodziłem do zabiegu z przymrużeniem oka, ale widzę po sobie, że im bliżej tym coraz bardziej się stresuję.
Myślę jednak, że zmiana zmieni moje podejście do życia i w końcu zaakceptuję siebie i otworzę się na innych.
Jak w temacie - dlaczego się operujemy? Operuję się, aby nabrać pewności siebie i oczywiście znaleźć miłość życia. Mi ciągle powtarzają, że wygląd się nie liczy, ale to nie prawda.
Flagrare myślę, że Ty również potrzebujesz czasu, aby Twoje nerwy się zregenerowały. Będzie dobrze!
Trzymam kciuki ;-)
Andrés
 
Posty: 7
Dołączył(a): 04/01/2017
Płeć: Mężczyzna
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez Flagrare » 11 września 2017, godz. 23:56

Ja chyba jestem jakaś dziwna, bo im bliżej operacji, tym coraz bardziej się cieszyłam :lol: stres mnie złapał jak już leżałam a stole :aparat:
Ach.. mój ulubiony tekst! "Wygląd się nie liczy, ważne jest to co człowiek ma w środku" :aparat: Oczywiście zgadzam się, ale ciężko ukazać ten środek, kiedy jesteś już skreślony na starcie przez swój wygląd :D Stety, niestety ludzie są wzrokowcami i zanim kogoś poznasz, poddajesz go ocenie przez to co widzisz. Rozumiem Cię doskonale Andres! ;) Jakbyś potrzebował pogadać to śmiało pisz na priv, żeby nie zaśmiecać wątku :aparat: Bo w końcu kto zrozumie progenika lepiej, niż inny progenik/ex progenik :aparat:
Flagrare
 
Posty: 7
Dołączył(a): 01/03/2017
Płeć: Kobieta
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez voules1 » 24 kwietnia 2018, godz. 01:45

Trochę stary temat, ale myślę, ze warto się wypowiedzieć.
Historia zaczęła się mniej-więcej w podstawówce. Dzieciaki zaczęły zwracać uwagę na moja żuchwę, zaczęły się docinki nt. mojego wyglądu. Słyszałem pytania, czemu wyglądam jak neandertalczyk i inne docinki. Nawet dziś słyszę rożne uwagi na ten temat. Twarz ma dziwny wyraz. Zle się czuje w dużej grupie ludzi, gdy moja żuchwa jest bardzo widoczna, bo mam wrażenie, ze każdy się ze mnie śmieje. Czuje się bardzo nieswojo, gdy idę do klubu. Po prostu chce jechać metrem bez kompleksów. :)
No i podobno po zabiegu nie będzie mi lecieć zupa z ust, będę mógł wygodnie gryźć i takie tam.
voules1
 
Posty: 2
Dołączył(a): 24/04/2018
Płeć: Nie wybrano
 

 

Dlaczego się operujemy? Geneza naszej decyzji.

Postprzez OlexRollex » 26 kwietnia 2018, godz. 19:38

Ja jak jeszcze chodziłam do szkoły miałam okropny kompleks związany z progenią, później jak zaczęłam pracować przestało mi to sprawiać dyskomfort i traktowałam to jako swoj atut który mnie wyróżniał wśród dziewczyn. Wtedy też dużo chorowałam i lekarka mnie wysłała do laryngologa, a laryngolog uświadomił mnie że mam progenię i poinformował ze czas na wizytę u ortodonty. Szczerze mówiąc ucieszyłam się bo zawsze chciałam mieć aparat na zęby, a one jak na złość były prościuteńkie, dopiero po założeniu aparatu okazało się że jednak konieczna jest operacja, a aparat to Dzieło Szatana. Oczywiście wiadomość o operacji mnie załamała strasznie jak już przeczesałam internet w poszukiwaniu co to takiego, depresja, smutek i skołowanie, miałam wtedy 20 lat, jednak jak już założyłam aparat to nie miałam w sumie odwrotu i brnęłam w to dalej z myślą, że jakoś to będzie, teraz mam 24 lata i jestem 5 tygodni po operacji czuje się świetnie zaczynam ogarniać jak się gryzie i jest coraz lepiej, czucia nie mam tylko częściowo w brodzie i fragmencie dolnej wargi, akurat takim ze jak mi coś cieknie po ustach i brodzie to idealnie tego nie zauważam i chodzę ufajdana jak debil. Powiem tak operacja i pierwsze tygodnie to bardzo ciężki czas, ale da się przeżyć, trzeba myśleć pozytywnie :) jestem zadowolona ze zgryzu i z szybkiego dojścia do zdrowia, bo po dwóch tygodniach byłam już w pełni sprawna, bez gumek i opuchlizny, z wyglądu nie jestem szczególnie zadowolona, ale jako że staram się być optymistką to szukam tego co jest dobre czyli piękne usta i symetryczne łagodne rysy, wszystko jest na pewno kwestią przyzwyczajenia, więc jeszcze mam dużo czasu żeby zaakceptować to co widzę. I generalnie jestem zadowolona z operacji choć uważam że to jest na tyle poważna infegerencja w wygląd, że dobrze być dorosłym przechodząc to wszystko :)
OlexRollex
 
Posty: 18
Dołączył(a): 29/06/2017
Płeć: Kobieta
 

Poprzednia strona

Powrót do Przygotowanie do zabiegu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości