Problemy po ćwiczeniu z korkiem

Rekonwalescencja, efekty, skutki uboczne itp.
 

Problemy po ćwiczeniu z korkiem

Postprzez anna785 » 16 czerwca 2018, godz. 17:43

Witam wszystkich
Na wstępie, wielkie dzięki za to forum, bardzo mi pomogło. Jak będę się czuła lepiej napisze dziennik leczenia.
Tak w skrócie:
operacja dwuszczękowa z segmentacją szczęki(wsunięcie i podniesienie) 11.04.2018 w Niemczech.

Chirurg na ostatniej kontroli tj 04.06.2018 stwierdził że wszystko jest ok i że nie potrzebuje fizjoterapii.
Moja ortodontka jest innego zdania i jej posłuchałam i zapisałam się na zabiegi.
Namiary na gabinet fizjoterapetów dała mi moja ortodontka i mówiła że są świetni, dlatego zdecydowała się tam jeździć mimo iż muszę jechać 100km w 1 strone.
14.06.2018 pierwsza wizyta u fizjoterapeuty i rozczarowanie, młoda kobieta powiedziała mi że nic się nie da zrobić :cry: . Trochę mnie leciutko pomasowała i powiedziała że mam ćwiczyć w domu otwieranie buzi co też robię. Wydrukowałam sobie ten zestaw ćwiczeń który tutaj na forum znalazłam(niestety od chirurga, logopedy a także od fizjoterapeuty nie dostałam nic) i ćwiczę każdego dnia.

Wróciłam z wizyty u fizjoterapeuty rozczarowana i pomyślałam że skoro fizjoterapeuta nic nie może zrobic bede dalej sama ćwiczy otwieranie i zamykanie buzi i spróbuje tego ćwiczenia z korkiem. 3 razy udało mi się ten korek włożyć w usta i wytrzymać ok 2 minuty.
Na drugi dzień po tym ćwiczeniu tj15.06 pojawił się ogromny kłujący ból w miejscu cięć. Od tego czasu jestem na przeciwbólowych, nie mogę otworzyć buzi jak wcześniej (mogłam już umyć zęby od środka) i opuchlizna wróciła.

Moje pytania
Czy ktoś też miał po ćwiczeniu z tym korkiem taki kłujący ból w miejscu cięć?
Mogłam sobie coś uszkodzić ćwicząc z tym korkiem? Nie myślę o złamaniu bo otwieram buzię ale np czy możliwe że coś się w tej nowej słabej kości ukruszyło?

Pozdrawiam
Wada: Retrogenia, zgryz głęboki, uśmiech dziąsłowy, skrzywiona przegroda nosowa.
Aparat: góra + dół . 18.10.2016
Operacja: dwuszczękowa 11.04.2018 Lübeck, Niemcy (wysunięcie żuchwy; wsunięcie i podniesienie szczęki)
anna785
 
Posty: 4
Dołączył(a): 05/01/2016
Płeć: Kobieta
 

 

Problemy po ćwiczeniu z korkiem

Postprzez Radunia » 16 czerwca 2018, godz. 21:52

Jeśli pojawił się kłujący ból w miejscu cięć, to wróżenie z fusów nie pomoże, w pierwszym roboczym dniu udaj się do chirurga i poproś o prześwietlenie.
...............
Operację miałyśmy tego samego dnia. :] Jak długo nosiłaś wyciągi, że dopiero teraz ćwiczysz otwieranie? Ja zamiast korka wolałam odciągać żuchwę palcami. Wkładałam wskazujące palce pomiędzy zęby po obu stronach i delikatnie ciągnęłam żuchwę w dół.
progenia
aparat góra+dół: 4.07.2016
pogrubienie dziąseł: 28.11.2016
BIMAX w ZG: 11.04.2018
Avatar użytkownika
Radunia
 
Posty: 196
Dołączył(a): 19/11/2013
Płeć: Kobieta
 

 

Problemy po ćwiczeniu z korkiem

Postprzez anna785 » 17 czerwca 2018, godz. 10:42

Dzięki za odpowiedź Radunia.

Wystraszyłam się że coś uszkodziłem po tym ćwiczeniu z korkiem i stąd pojawił się silny kłujący ból w okolicach cięć ale chyba jednak tylko nadwyrężyłam coś sobie bo dziś obudziłam się z o wiele mniejszym bólem, nie muszę nawet brać tabletki przeciwbólowej :razz:
Może zamiast korka spróbuję twojej metody, może to ćwiczenie z korkiem było za dużym szokiem dla mięśni.

Miałam operacje dwuszczękową, wysunięcie żuchwy, wsunięcie i podniesieni szczęki.
U mnie było tak że po operacji dostałam nakaz od chirurga - dać żuchwie i szczęce trochę odpocząć. Nawet powiedział że mam przekazać ortodoncie że do ok 6tyg ma za bardzo nie grzebać w buzi.
Nie wolno mi było jeść w gumkach(musiałam je ściągać), za dużo gadać w gumkach i ogólnie nie za dużo ruszać żuchwą aby ładnie się wszystko zrosło. Do 3tyg praktycznie nic nie robiłam ( oprócz delikatnego masowania twarzy), dopiero po tych 3 tygodniach zaczęłam delikatnie bez gumek ćwiczyć ale nie wszystkie ćwiczenia bo miałam jeszcze płytkę pooperacyjna. Czyli miałam płytkę + 6 gumek.

Płytkę zdjęli mi po 6tyg i zaczęło się...intensywny ból stawów, ciągnięcie twarzy, zwłaszcza w lewą stronę, powrót opuchlizny i musiałam brać tabletki przeciwbólowe. Ortodonta powiedział że to normalne bo miałam dużo wysuwaną żuchwę i stawy i mięśnie teraz wariują. Stawy bolą mnie non stop ale jest to ból do wytrzymania bez tabletek przeciwbólowych. Gumki nosze dalej 6szt.

Wiem z postów że większość szybko doszła do siebie po operacji, zazdroszcze. Niestety u mnie to wszystko wolniej trwa :cry:
Może to przez:
- wiek, mam 35lat
- drobne kości, jestem bardzo drobna (pochodzę z rodziny ,,patyczaków'')
- to że oprócz tytanowych płytek mam też 4 śruby. Po lewej stronie w żuchwie nie mam żadnej płytki tylko 3 śruby a po prawej stronie mam 1 płytkę i 1 śrubę. I jak spostrzegam chyba to nie była zbyt dobra decyzja z tymi śrubami bo ta lewa strona bardziej mi dokucza.
Może to któryś z czynników powoduje że u mnie wszystko trwa wolniej a może wszystkie razem.

Retrogenia 12mm, zgryz głęboki, uśmiech dziąsłowy, za krótki odcinek przednosowy i jeszcze parę rzeczy.
Wada: Retrogenia, zgryz głęboki, uśmiech dziąsłowy, skrzywiona przegroda nosowa.
Aparat: góra + dół . 18.10.2016
Operacja: dwuszczękowa 11.04.2018 Lübeck, Niemcy (wysunięcie żuchwy; wsunięcie i podniesienie szczęki)
anna785
 
Posty: 4
Dołączył(a): 05/01/2016
Płeć: Kobieta
 

 

Problemy po ćwiczeniu z korkiem

Postprzez Radunia » 17 czerwca 2018, godz. 11:33

anna785 napisał(a):Dzięki za odpowiedź Radunia.

Wystraszyłam się że coś uszkodziłem po tym ćwiczeniu z korkiem i stąd pojawił się silny kłujący ból w okolicach cięć ale chyba jednak tylko nadwyrężyłam coś sobie bo dziś obudziłam się z o wiele mniejszym bólem, nie muszę nawet brać tabletki przeciwbólowej :razz:

Na Twoim miejscu mimo wszystko poprosiłabym o prześwietlenie dla świętego spokoju. Nadwyrężenie mięśni pojawia się w mięśniach i stawach, a nie w miejscu cięć.
anna785 napisał(a):Może zamiast korka spróbuję twojej metody, może to ćwiczenie z korkiem było za dużym szokiem dla mięśni.

Polecam. W ten sposób panujesz nad szerokością otwierania i w razie przeciążenia odpuszczasz.
anna785 napisał(a):Miałam operacje dwuszczękową, wysunięcie żuchwy, wsunięcie i podniesieni szczęki.
U mnie było tak że po operacji dostałam nakaz od chirurga - dać żuchwie i szczęce trochę odpocząć. Nawet powiedział że mam przekazać ortodoncie że do ok 6tyg ma za bardzo nie grzebać w buzi.
Nie wolno mi było jeść w gumkach(musiałam je ściągać), za dużo gadać w gumkach i ogólnie nie za dużo ruszać żuchwą aby ładnie się wszystko zrosło. Do 3tyg praktycznie nic nie robiłam ( oprócz delikatnego masowania twarzy), dopiero po tych 3 tygodniach zaczęłam delikatnie bez gumek ćwiczyć ale nie wszystkie ćwiczenia bo miałam jeszcze płytkę pooperacyjna. Czyli miałam płytkę + 6 gumek.
Płytkę zdjęli mi po 6tyg i zaczęło się...intensywny ból stawów, ciągnięcie twarzy, zwłaszcza w lewą stronę, powrót opuchlizny i musiałam brać tabletki przeciwbólowe. Ortodonta powiedział że to normalne bo miałam dużo wysuwaną żuchwę i stawy i mięśnie teraz wariują. Stawy bolą mnie non stop ale jest to ból do wytrzymania bez tabletek przeciwbólowych. Gumki nosze dalej 6szt.

Retrogenia jest trudniejsza w dochodzeniu do siebie, słyszałam to zarówno od chirurga jak i od dwóch fizjoterapeutów. Każdy z nich wspominał o mięśniach, które będą ciągnęły żuchwę do poprzedniej pozycji i konieczności (!) solidnej pracy z fizjoterapeutą. Nie wiem, dlaczego Twój chirurg to odradza. Jesteś już po okresie pierwszego zrostu kości, więc na Twoim miejscu jednak chodziłabym na fizjoterapie. Ja miałam progenię, a i tak czuję czasami jak mi mięśnie wariują i próbują wypchnąć żuchwę. Samodzielne ćwiczenie i masaże to połowa sukcesu. Masaż u fizjoterapeuty rozluźnia te partie, które samemu trudno rozćwiczyć i rozluźnić.

anna785 napisał(a):Wiem z postów że większość szybko doszła do siebie po operacji, zazdroszcze. Niestety u mnie to wszystko wolniej trwa :cry:
Może to przez:
- wiek, mam 35lat
- drobne kości, jestem bardzo drobna (pochodzę z rodziny ,,patyczaków'')
- to że oprócz tytanowych płytek mam też 4 śruby. Po lewej stronie w żuchwie nie mam żadnej płytki tylko 3 śruby a po prawej stronie mam 1 płytkę i 1 śrubę. I jak spostrzegam chyba to nie była zbyt dobra decyzja z tymi śrubami bo ta lewa strona bardziej mi dokucza.
Może to któryś z czynników powoduje że u mnie wszystko trwa wolniej a może wszystkie razem.

Retrogenia 12mm, zgryz głęboki, uśmiech dziąsłowy, za krótki odcinek przednosowy i jeszcze parę rzeczy.

Ja miałam progenię 10 mm, mam 36 lat, też jestem patyczkiem, do tego po jednej stronie miałam przeszczepiane fragmenciki kości, bo rotacja była duża i w szczęce brakowało kości.
Myślę, że za to dłuższe dochodzenie do siebie odpowiada jednak plan noszenia wyciągów i brak zaleceń do ćwiczeń. Ja od początku mogłam zdejmować wyciągi, przez pierwsze 2 tygodnie mogłam ćwiczyć tylko mięśnie mimiczne, a od 3. tygodnia zaczęłam konkretnie ćwiczyć otwieranie buzi. Dlatego polecam Ci ogarniętego fizjoterapeutę, który ma doświadczenie z pacjentami po zabiegach stomatologicznych, ortodontycznych i chirurgicznych w obrębie twarzy. To naprawdę pomaga. Tym bardziej, że dopiero teraz zaczynasz ćwiczyć i że to była retrogenia.
progenia
aparat góra+dół: 4.07.2016
pogrubienie dziąseł: 28.11.2016
BIMAX w ZG: 11.04.2018
Avatar użytkownika
Radunia
 
Posty: 196
Dołączył(a): 19/11/2013
Płeć: Kobieta
 


Powrót do Po zabiegu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość