Czy wada może wrócić po operacji?

Rekonwalescencja, efekty, skutki uboczne itp.
 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez barteczny » 3 sierpnia 2016, godz. 11:08

Dobra muszę w końcu coś tu napisać na tym forum bo szlak mnie trafia :D .Tak wada może i będzie powracać , bo nie jest zlikwidowana główna przyczyna wad zgryzu czyli nieprawidłowe położenie języka oraz zła praca mięśni szczęk i twarzy wynikająca ze złych nawyków żucia. Wszystkie te gadanie o tym że wady zgryzu są genetyczne to bzdury sprzed 50lat.

Być może ktoś będzie miał tendencje genetyczne do np.alergii ale nie do wady a alergia zablokuje mu prawidłowe funkcje nosa i będzie całe życie oddychać przez buzię i wtedy język opada na dolną szczękę(zamiast podtrzymywać górną i prowadzić ją do prawidłowego rozwoju), mięśnie przez otwartą buzię się rozciągają prowadząc do złego wzrostu żuchwy w dół + język na dole który jeszcze wypycha dolne zęby i BUM mamy gotowy niedorozwój szczęki i przerost żuchwy + long face czyli PROGENIE :).

Wystarczy oddychać przez nos i zadbać o prawidłową prace języka i żucia w okresie dorastania i wszystko było by cacy. Dlaczego nikt o tym nie mówi i dużo osób to bagatelizuje? A no bo interes się kręci, ortodonci , chirurdzy biorą gruby hajs za to że ustawią ci na siłe ząbki które i tak wrócą do swojego pierwotnego stanu, ewentualnie wrzucą dożywotni retainer który zatrzyma ci całkowity rozwój twarzy.

Co do kości tak rosną całe życie i się zmieniają spójrzcie sobie na osoby które miały jakieś porażenia mięśni albo całkowity niedowład. Dobrym przykładem może być znany astrofizyk Stephen Hawking, zobaczcie jak wyglądał i jaki miał zgryz w młodości a jak wygląda teraz , przecież nikt mu chyba nie przywalił młotkiem w twarz że mu się żuchwa wykręciła =P po prostu miał złą prace mieśni po przez porażenie. Przykładów jest jeszcze wiele.
Poczytajcie sobie o Orthotropics i zróbicie sobie na ten temat własny research. Oczywiście język ang. wymagany bo w polsce to jeszcze nim się ogarną że to co robią jest na siłe i bez sensu to minie kolejne 50lat.
Tu jeszcze na dokładke wrzucam wam przykład bliźniaków leczonych jeden na siłe aparatami + ekstrakcje a drugiemu powiedzieli gdzie ma język trzymać i samo wszystko sie rozwineło. Obrazek

Teraz na koniec czy u dorosłych to działa i można wyleczyć jakąś wadę tym sposobem? Bardzo możliwe i są osoby które się tego nawet podejmują ale moim zdaniem ruchy kości u dorosłych są minimalne i w przeciwieństwie do dzieci są na przestrzeni lat a nie miesięcy.

Czy zmiana postawy języka i zadbanie o prawidłowe żucie i oddychanie nosem może pomóc nam dorosłym? Myślę że tak skoro są tu osoby pewnie wciąż z tymi złymi nawykami które twierdzą że po paru latach wada im wraca, to jak na przestrzeni lat zadbacie że wszystko będzie prawidłowo to może nawet wada się polepszy.

Jedyne co mogę was pocieszyć :D że spokojnie możecie robić dzieci bo jeśli zadbacie oto co wyżej to żadnej wady na pewno nie "odziedziczą". Jak ktoś chcę więcej info i was to ciekawi to po prostu napiszcie w komenatrzu. To jeszcze wam podam linki różne.
Ps. Dodam jeszcze że sam jestem po dwuszczekówce zrobionej niestety na kamuflażu i po 3 przygodach z aparatami na zębach. Pozdrawiam :cool:
barteczny
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17/05/2012
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez jznwq » 3 sierpnia 2016, godz. 14:51

Zgadzam się, że nie są to wady genetyczne, choć chirurg u którego miałem się operowa tak twierdził. Jestem typowym przykładem osoby ze słabą drożnością nosa, która w dzieciństwie oddychała buzią. Efekt? Long-face z retrognacją i (być może) progenią. Natomiast w materiałach ortodontycznych, które otrzymałem od ortodonty jest napisane wprost, że oddychanie przez usta może po leczeniu zniweczyć jego efekt i spowodować w jakimś stopniu powrót wady zgryzu.

Chętnie poczytam więcej na ten temat, więc będę wdzięczny za dodatkowe materiały. Pozdrawiam.
- operacja dwuszczękowa dr Walerzak - nieudana
- reoperacja - ... (serdeczna prośba o informacje odnośnie lekarzy podejmujących się zrobienia poprawki po innym)
jznwq
 
Posty: 26
Dołączył(a): 26/11/2014
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez barteczny » 3 sierpnia 2016, godz. 20:00

Okey już zapodaje :
http://claimingpower.com/ - blog, który ktoś tam prowadzi, mnóstwo informacji naprawdę.

https://www.youtube.com/user/Orthotropics/videos tutaj kanał na youtubie orthotropics też dużo filmików i wykładów
https://www.youtube.com/watch?v=KBl5WG9LERs tutaj o progenii.

tutaj ktoś prowadzi kanał na YT https://www.youtube.com/watch?v=sUzgWPj6lNg i próbuje wyleczyć wadę operacyjną bez operacji, można śledzić.

Ogólnie operacja szczęk a szczególnie górnej typu lefort 1 nie jest idealnym rozwiązaniem chyba, że lefort 3 ale jest on mega ryzykowny i nie wiem czy ktoś w polsce by się podjął tego. Przy niedorozwoju górnej szczęki nie tylko szczęka jest niedorozwinięta a cała twarz czyli kości policzkowe, kości orbitralne, zapadnięty nos itd.

Dlaczego jest tak wielu nie zadowolonych pacjentów po operacjach? bo możemy się domyślić co się dzieje kiedy wysuniemy tylko szczękę a reszta jest zapadnięta, psują się całe proporcje powstaje tzw. efekt chomika.
Dlatego w alternatywie dla leforta 3 powinny być jakieś implanty albo materiały kościotwórcze (nawet w refundacji)by nadrobić proporcje reszty w stosunku do wysuniętej szczęki, ale czy są? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. :lol:
Prostowanie krzywych zębów ala kamuflaże ortodontyczne czy inne ortodontyczne dziwadła również nie leczą wady tylko ją maskuję bo to nie krzywe zęby powodują wadę tylko źle rozwinięta twarz a zęby próbują to nadrobić i się dostosować.
Reasumując krzywe zęby są skutkiem ubocznym źle rozwiniętej twarzy a nie odwrotnie. =P Nie wiem czy są w polsce lekarze którzy przede wszystkim zwracają uwagę na twarz i jej harmonie a nie byle tylko by zęby na siłe ustawić. :aparat: Zagranicą już odchodzą od tego ale z tego co wiem u nas dalej są ekstrakcje na potęge i zamiast poszerzanie łuków to ich zwężanie. Także polecam zrobić dobry research lekarzy nim podejmiecie leczenie bo potem będziecie żałować.

Tutaj podaje jeszcze link : właściwie pierwszy akapit pod zdjęciem najistotniejszy ale można przeczytać całość.
http://www.profilosurgical.com.au/orthognathic-jaw-surgery/IMDO-Surgery-Sydney-Newcastle

Moim zdaniem warto poruszyć takie tematy bo niewiedza w Polsce jest potworna. A chyba nam wszystkim chodzi o wyleczenie wad z jak najlepszym efektem. Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji. :)
barteczny
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17/05/2012
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez MojPierwszyRaz » 6 sierpnia 2016, godz. 23:54

:roll: :o jestem w szoku, raczej skłaniałam się do tego że to wada genetyczna - jestem kopią mojej mamy, z taką samą wadą. Ja przeszłam operację bo miałam retrognacę, u mnie tak dużą że nawet zęby górne mam małe - zamki orto mam jak dla dziecka więc nie wiem do końca czy to wada genetyczna czy może żeby inaczej by rosły gdybym oddychała przez nos. Dla mnie operacja jest wybawieniem bo nie muszę siedzieć z wiecznie otwartą buzią. Ale zwrócę uwage bo synek zaczął oddychać przez buzię....
retrognacja, zgryz głęboki, zgryz krzyżowy

Ortodonta: Gliwice
operacja: Zielona Góra, 16.03.2016

aparat:
góra od 10.09.2013
dół od 19.02.2014
MojPierwszyRaz
 
Posty: 233
Dołączył(a): 07/06/2013
Płeć: Kobieta
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez barteczny » 8 sierpnia 2016, godz. 15:48

Jeśli nie urodziłaś się z taką wadą to nie sądzę by były to wady genetyczne. Gdyby genetyka wpływała na tak różnoznaczny rozwój to tak na logikę w czasie dorastania mielibyśmy mnóstwo ludzi którzy mieli by jedną nogę za krótką albo za długą a przecież tak nie jest :lol:.Oczywiście istnieją tacy ludzie ale oni się z tym rodzą. Domyślnie wszyscy mamy mieć pełen zestaw rąk, nóg i zębów jak się urodzimy,które powinny wykształcić się w odpowiedni sposób jeśli nic im nie przeszkodzi. Tak samo raczej większość się nie rodzi ze skoliozą czy innymi skrzywieniami kręgosłupa, nabywa się je poprzez za słabą prace mięsni pleców czyt. za dużo siedzenia przy komputerze i za mało sportu. :lol: Szczęki też źle urosną jeśli nie zachowa się tego co napisałem posty wyżej.

Jeśli synek oddycha przez buzię to znaczy że ma pewnie jakieś alergie i mogę strzelić na oko że ma powiększony 3 migdałek, prawdopodobnie właśnie od alergii. Najlepiej jakbyś się wybrała z nim jak najszybciej to specjalisty np. alergologa. żeby mógł w końcu zacząć oddychać przez nosek.
barteczny
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17/05/2012
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez Tvnewage » 8 sierpnia 2016, godz. 19:11

NO RACZEJ! Przecież sam ortodonta mi powiedział przed leczeniem ze operacja dopiero po przygotowaniu zębów do operacji bądź nie wcześniej niż 21 lat bo do tej pory kości rosną a potem się już tylko starzeją.... wiec chyba nie ma co już kminić :d
progenia, zatrzymana górna szczęka, asymetria
11.06.2012 - aparat dół
13.02.2013 - aparat góra
11.05.2016 - Operacja dwuszczękowa Zielona góra
http://krzywezeby.blogspot.com
Avatar użytkownika
Tvnewage
Moderator
 
Posty: 52
Dołączył(a): 02/02/2012
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez afi » 9 sierpnia 2016, godz. 08:59

barteczny napisał(a):Być może ktoś będzie miał tendencje genetyczne do np.alergii ale nie do wady a alergia zablokuje mu prawidłowe funkcje nosa i będzie całe życie oddychać przez buzię i wtedy język opada na dolną szczękę(zamiast podtrzymywać górną i prowadzić ją do prawidłowego rozwoju), mięśnie przez otwartą buzię się rozciągają prowadząc do złego wzrostu żuchwy w dół + język na dole który jeszcze wypycha dolne zęby i BUM mamy gotowy niedorozwój szczęki i przerost żuchwy + long face czyli PROGENIE .


Tak sobie czytam, co napisałeś już drugi raz. Oczywiście, to co opisałeś jest jak najbardziej prawdą... ALE,
nie dotyczy to każdego przypadku pacjenta progenicznego, czy retrogeniczego. Większość z opisanych przez Ciebie rzeczy jak najbardziej pasuje, ale pod genezę wad stricte pionowych - czyli wszelkich zgryzów otwartych, niedorozwojów szczęk, będących często problemami współtowarzyszącymi przerostom czy niedorozwojom samej kości żuchwy.

Jestem dokładnie przez Ciebie opisanym przypadkiem - dzieckiem z katarem, śpiącym z otwartymi ustami, potem w okresie wzrostu nie mogącym już tych ust domknąć. Nie starczyłoby mi palców u rąk, gdybym miała opisywać, przez ile gabinetów laryngologicznych, alergologicznych i ortodontycznych przeszłam. Od 6 r.ż. :facepalm: I co z tego? Niestety nic. Nigdy nie znaleziono przyczyny mojego kataru, potem każdy specjalista skupiał się wyłącznie na swojej dziedzinie, nikt nie szukał jakichkolwiek związków, między objawami.
Moja wada nie była genetyczna, bo nikt w rodzinie, do pokolenia pradziadków, nie miał ani progenii, ani jakiś wyjątkowych anomalii.
Ja za to w wieku 13 lat zakończyłam leczenie ortodontyczne na NFZ. Mimo ogromnego zaangażowania i sumienności, jako pacjent, zostałam z za wąskimi łukami, gotyckim podniebieniem i potwornymi stłoczeniami.
Poza tym z longfacem, cofniętą bródką i kosmicznym niedorozwojem zatok. Ale bez progenii.
Oczywiście - większość bardziej zaangażowanych lekarzy widziało zależność katar-otwarte usta-niedorozwój zatok i szczęki-zęby=zgryz otwarty= ciągłe nawracające stany zapalne górnych dróg oddechowych. Ale co z tego?
Rzeczywistość niestety wygląda trochę bardziej skomplikowanie i nie zawsze znajomość skutków i przyczyn pozwala je leczyć :]

Jednak nie zgodzę się z Tobą w kwestii tego, że opisana przez Ciebie metoda będzie skuteczna w przypadku wszystkich progeników. Z moich obserwacji wynika, że osoby z wadami głównie poziomymi - czyli znaczącym przerostem żuchwy, czy niedorozwojem szczęki, nie są tak proste do uratowania. Owszem, można w dzieciństwie bardzo poprawić warunki zgryzowe dziecka, ułatwiając mu w późniejszym czasie osiągnięcie prawidłowych proporcji/funkcjonalności/relacji zgryzowej, ale nie na tyle, żeby uratować go przed operacją. Znam progeników z pięknymi szerokimi łukami zębowymi, z prawidłowo wykształconymi zatokami, którzy w dzieciństwie nie spali z otwartą buzią, a mimo tego skończyli u chirurga. Więc ciężko to tak wrzucać do jednego wora.
Zgryzy otwarte - jak najbardziej, bo tu istnieje wybitna zależność.

Analizując przebieg całego swojego leczenia, powiedzmy na przestrzeni 20 lat, mogę stwierdzić, że bardzo możliwe, że w moim przypadku można było uniknąć operacji. Jednak to co wydaje się racjonalne, często przegrywa z rzeczywistością.

Dzieci warto pilnować i warto mieć świadomość, jakie zagrożenia niosą ze sobą nieleczone lub ignorowane proste dolegliwości. Jednak niestety warto też być przygotowanym, na to, że mimo naszej ogromnej wiedzy i działania i tak nie wszystko pójdzie w dobrą stronę ;)
*zgryz otwarty,lekka asymetria,niedorozwój bródki
*aparat: 30.05.2009-01.09.14, 01.07.2009-28.05.14
*WIM Warszawa,dr P.
*operacja I: dwuszczękowa 20.09.2011
*operacja II: genioplastyka,usunięcie płytek 19.07.2012
wydatki orto : 22 260zł
Obrazek
Avatar użytkownika
afi
 
Posty: 1697
Dołączył(a): 26/08/2011
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez barteczny » 9 sierpnia 2016, godz. 12:09

Zgadzam się tutaj z Tobą całkowicie że w niektórych przypadkach już nie da się uniknąć potem operacji.
Lekarze nie mogli ustalić przyczyny bo tak jak mówisz każdy skupiał się na swojej specjalizacji a w wadach tego typu "niedorozwój szczęki" jest ona teoretycznie najgorszą opcją bo powstaje tutaj trochę paradox. Żeby twarz się rozwijała musisz mieć zamkniętą buzie oddychać przez nos i zachować ten język itp. Ale jak masz oddychać przez nos skoro już szczęka zaczęła się niedorozwijać i blokować ci drogi oddechowe? :D sytuacja bez wyjścia.
Są niby sposoby zmuszania szczęki do rozwoju poprzez aparaty różnego rodzaju, niektórzy próbuja zaklejać sobie buzię taśmą :lol: ale zawsze jest ten strach że się udusimy :D, no i musiałoby leczenie wtedy przejść idealnie a wiadomo jak bywa..
Sam miałem identyczną sytuacje do twojej od 7 roku życia, oddychanie przez buzię, operacja na 3 migdałek, 3x aparaty na zęby za każdym razem wada powracała i tak sobie oddychałem przez buzię aż do dwuszczękowej, chociaż i teraz zdarza się ją otwierać. Również wierzę że mojej wady dało się uniknąć, jedyna osoba w rodzinie która ma jakąś wade oprócz mnie to mój wujek który też miał wycinany w dzieciństwie 3 migdałek i oddycha przez buzie non stop.
Co do operacji to moim zdaniem powinno się raczej robić ją jak najwcześniej i to właśnie w takich sytuacji bez wyjścia ,z tego właśnie powodu że kości jeszcze są w fazie szybkiego wzrostu i można by było je jak najwcześniej naprowadzić na odpowiedni tor. Oszczędziło by to pewnie wielu dzieciakom przykrości w życiu. Z drugiej strony jak ktoś by sie potem nie pilnował to wada by powróciła. Za granicą czasami tak robią ale nie wiem gdzie bo widziałem tylko filmiki na YT, u nas wymagało by to zmiany całych systemów leczenia, no ale świata narazie nie zmienimy :D.

EDIT: Ogólnie to wspominałem głównie o progenii, nie wiem na czym polega dokładnie ale z tego co się orientuje to retrogenia też polega nieprawidłowości w pracy mięsni szczęk i języka. Zainteresowani swoją wadą poszukają w googlach. Dla podpowiedzi szukajcie sobie coś o : Class 2, division 1 , division 2

I teraz na koniec humorystycznym akcentem,
jedyne i najważniejsze co cały czas przez te wszystkie posty chciałem tutaj przekazać, że takie wady nie są genetyczne i nie musicie się winić że takie macie geny więc bez obaw możecie korzystać z 500 plus :lol:
barteczny
 
Posty: 4
Dołączył(a): 17/05/2012
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez siwek » 17 sierpnia 2016, godz. 12:06

Jak nie genetyczne... Ja przed operacją byłem kropla w krople podobny do brata mojej mamy, który też ma taką wadę.
A zródła z internetu traktuje z dystansem, każdy może napisać wszystko i do tego anonimowo. A czy ktoś to weryfikuje?

I zacytuje "prawda jest jak dupa, każdy ma swoją" i nie zamierzam nikogo przekonywać. Niech każdy ma swój rozum.
Peace :)
Wada: retrognacja, progenia, laterogenia
Opreracja: 29.06.2016r. dwuszczękowa
Avatar użytkownika
siwek
 
Posty: 30
Dołączył(a): 24/11/2012
Lokalizacja: Białystok
Płeć: Mężczyzna
 

 

Czy wada może wrócić po operacji?

Postprzez kami22 » 22 maja 2018, godz. 21:03

Stary temat ale, nadal na topie, co do wypowiedzi "Bartecznego" to trochę wprowadza on was w błąd bo, to nie kości są winne a mięśnie które, modelują nasze kości całe życie i to one mogą chcieć wrócić na swoje dawne miejsce dlatego warto chodzić do fizjoterapeuty a nawet, logopedy. Co do tego pseudo ortodonty z linku na jego niby prace nie ma dowodów naukowych a sam on był wiele razy karany, za wprowadzanie w błąd, pacjenta i, jak się doczytamy to w jego każdym wpisie on reklamuje swoją klinikę jako jedyne i, trwałe wyleczenie wady bez operacji i za to też go karali.
Wada:Retrogenia
Aparat:Listopad 2016r.(Dół) Marzec 2017r.(Góra)
Ortodonta:prof. P Fudalej
Chirurg Szczękowy:Maciejak & Zmorzyński
Operacja:Listopad 2018r.
kami22
 
Posty: 3
Dołączył(a): 09/01/2018
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki
Płeć: Kobieta
 

Poprzednia strona

Powrót do Po zabiegu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości