Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Informacje ogólne o wadzie, jak rozpoznać i leczyć. Pytania na temat wady.
 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez sukoa » 13 lipca 2016, godz. 20:40

Gojira napisał(a):A może jednak ten Elugel?


Ja się zasiliłem w Elugel, a w efekcie nawet go nie otworzyłem i tak mi leży po dziś dzień w łazience, także dałbym sobie z tym spokój.

Faktycznie Eludril się przydaje, ten większy, ja waliłem w siebie bardzo dużo nutridrinków, więc po każdym razie się płukałem. Poza tym używałem również Elmexa i tyle. No i jakąś miękką szczoteczkę sobie załatw.
02.2014 - Aparat Damon
12.2014 - BSSO - EMC Wrocław - dr Pawlak, dr Łuczak, dr Nelke
04.2015 - Zmiana ortodonty
06.2015 - Wyjęcie płytek
06.2016 - Zdjęcie aparatu


Obrazek
Avatar użytkownika
sukoa
 
Posty: 46
Dołączył(a): 30/06/2016
Lokalizacja: Fort Dick, California
Płeć: Mężczyzna
 

 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez Gojira » 14 lipca 2016, godz. 14:52

No i po ptokach. Ok. 11 telefon, że operacja przełożona - wskoczył ktoś onkologiczny. 10 sierpnia mam jechać do Dowgierda i próbować umówić się na kolejny termin. To już 3 zmiana terminu.
Gojira
 
Posty: 45
Dołączył(a): 14/10/2013
Płeć: Nie wybrano
 

 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez malinowa84 » 24 lipca 2016, godz. 16:08

kto smaruje ten ma prędzej? :p
tyłozgryz całkowity, zgryz głęboki częściowy, gummy smile7mm
w planach: dwuszczękowa- impakcja szczęki, wysunięcie żuchwy.
ortodonta: orto-aidi Poznań, koszt:8.500zł+wizyty
2016-2implanty:4.900zł
planowany montaż aparatu:
dolny łuk:24.o1.2017
górny łuk:14.03.2017
malinowa84
 
Posty: 33
Dołączył(a): 22/04/2016
Płeć: Kobieta
 

 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez Gojira » 11 sierpnia 2016, godz. 06:48

Wracamy do gry. Nowy termin ekspresowy, już za dwa tygodnie :mrgreen:
Gojira
 
Posty: 45
Dołączył(a): 14/10/2013
Płeć: Nie wybrano
 

 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez afi » 11 sierpnia 2016, godz. 20:28

Super! Mam nadzieję, że teraz już ostatecznie :D
*zgryz otwarty,lekka asymetria,niedorozwój bródki
*aparat: 30.05.2009-01.09.14, 01.07.2009-28.05.14
*WIM Warszawa,dr P.
*operacja I: dwuszczękowa 20.09.2011
*operacja II: genioplastyka,usunięcie płytek 19.07.2012
wydatki orto : 22 260zł
Obrazek
Avatar użytkownika
afi
 
Posty: 1696
Dołączył(a): 26/08/2011
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
 

 

Retrogenia (?) - czyli batalię czas zacząć

Postprzez Gojira » 19 sierpnia 2016, godz. 13:08

W zasadzie to jestem już gotowy do wyjazdu, spokojnie odliczam dni, szczerze, to chyba jeszcze w ogóle do mnie nie trafia co się święci :D

--- 26 sierpnia 2016, godz. 19:29 ---

Dobry wieczór, ponownie trochę się pozmieniało ;)

A więc po kolei. 22.08 zameldowałem się w Miejskim Szpitalu Zespolonym w Olsztynie ok. 8 rano, kilka minut (!) i już byłem na oddziale. Dopiero tego dnia dowiedziałem się, co tak naprawdę będzie robione - BSSO, Lefort 1 oraz genioplastyka bródki. Na wypisie dopisali jeszcze przeszczep kości allogennej. Cały dzień spędzony raczej na nudzie o oglądaniu filmów Pasikowskiego. Doktora Dowgierda tego dnia nie zobaczyłem, a szkoda, bo miałem trochę pytań.

23.08

Obudzili mnie ok. 6, umyłem się jakimś śmiesznym mazidłem i dali jakąś tabletkę. Po ok. 15 minutach walnąłem się na leżankę i zapuściłem jakąś muzykę. Nagle po nie wiadomo jakim czasie zajechało łóżko, a ja, mając wszystko i wszystkich w poważaniu łaskawie jakoś się wtoczyłem i wywieźli mnie na blok. Nigdy nie czułem takiego luzu jak wtedy :mrgreen: Z bloku pamiętam jedynie moje zapytanie czy jest już Dowgierd.

Obudziłem się z powrotem na oddziale z żelkami na gębie. Początkowo nie chciało mi się bełtać, jedyne co to łykałem ciągle spływającą krew. Po kilku godzinach takiego łykania efekt mógł być tylko jeden - trzy kaczki krwistych rzygowin. Do końca dnia i nocy byłem podpięty do pikających narzędzi, co jakiś czas życie rozluźniałem sobie soczystym bełtem - rozluźniające muszę przyznać :mrgreen:

24.08

Pierwszy opatrunek i od razu zagumkowanie. Nie powiem, komplikuje to życie, rwie jak cholera. Opuchlizna mimo okładów narosła do niezłej bańki. Jedzenie szło jak z płatka, choć trochę trwa - 5 ml strzykawka i tylko taka się sprawdza.

25.08

Nic ciekawego, w zasadzie kalka dnia poprzedniego.

26.08

Rano informacja, że zwiewam do domku. Ok 10 miałem już kwit w ręku i mogłem ruszać w drogę.

Co mnie zastanawia:

1) Na wypisie nie wspominają nic o szwach - czyżby użyli rozpuszczalnych? Jak było u was? Jeżeli usuwali, to po ilu dniach?

2) Zagumkowanie ma trwać 4 tygodnie i myślę, że to jest termin optymalny.

3) Opuchlizna. Dziad nie daje spokoju. Ciągle pulsuje, ciężko jest ze snem. Macie jakieś sprawdzone pozycje do snu w tym stanie? Mam cały czas wrażenie, że rozsadzi mi ryjek. Smaruję na razie Liotonem i mam nadzieję, że szybko zejdzie. Nie jest monstrualna, ale najbardziej doskwiera mi dyskomfort, jaki powoduje.

W zasadzie to na ten moment nie jest źle. Na razie odpukać nie łyknąłem jeszcze nic przeciwbólowego, ale w zapasie mam Ketonal, jakby był moment kryzysu.
Gojira
 
Posty: 45
Dołączył(a): 14/10/2013
Płeć: Nie wybrano
 

Poprzednia strona

Powrót do Retrogenia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości