rozszczep

Asymetria twarzy, gummy smile, zgryz otwarty itp
 

rozszczep

Postprzez Ambrozja7 » 10 czerwca 2017, godz. 19:37

Cześć wszystkim! :aparat:
Jestem tutaj nowa i nie ogarniam jeszcze dokładnie forum, ale postanowiłam coś napisać właśnie w tym dziale. Wiele rzeczy mnie nurtuje, ale zgłębiać się będę bardziej dopiero w lipcu, jak będę miała troszkę więcej czasu.
Pokrótce opowiem Wam o moich bojach z leczeniem ortodontycznym..., a to niestety dłuuuga historia. Urodziłam się z całkowitym jednostronnym rozszczepem wargi, podniebienia i wyrostka zębodołowego. Jako dziecko tzn. ok 13 roku życia w klinice ortodoncji w Zabrzu założyli mi aparat na górne zęby, było to robione na kasę chorych, ale leczenie przebiegało niestety bardzo ślamazarnie. W końcu kiedy miałam 17 lat z przyczyn osobistych zdecydowałam się na zdjęcie aparatu. Tak, wiem to nie była dobra decyzja, ale tak, czy siak musiałam po prostu. Nie dostałam wtedy żadnej płytki retencyjnej także to co się wyprostowało w szybkim tempem wróciło niestety na swoje dawne miejsce :facepalm: Lata mijały, a ja miałam coraz gorsze samopoczucie odnośnie swojego wyglądu. Jak zaczęłam pracować postanowiłam coś zrobić ze swoimi zębami, ale ortodonci nie chcieli podjąć się mojego leczenia. Postanowiłam pojechać do kliniki w której kiedyś się leczyłam i tam znalazłam pomoc, bo lekarze zdecydowali się, że można mnie leczyć.
Inny problem jest taki, że mam silny problem ze zgryzem, który kwalifikuje się do operacji. Moja rodzina zawsze była przeciwna tej operacji także nie mam wsparcia z ich strony. Na początku leczenia powiedziałam lekarce, że nie chcę się podjąć operacji, ale to nie była tak do końca moja własna decyzja, bo przyznam się, że podjęłam ją bardziej pod presją rodziny... I tak leczę się już w tej klinice około 2,5 lat. Jednak nie jestem do końca zadowolona z efektów... Po pierwsze cały czas myślę o tej operacji, bo tak naprawdę chciałabym się jej podjąć. Wiem, że inni ludzie mają gorsze problemy niż mój rozszczep, szczęka, ale ja w środku czuję taki niedosyt i ganię się, że tak łatwo poddaję się presji rodziny. Żałuję, że powiedziałam lekarce, że nie chcę operacji, bo tak naprawdę marzę o niej od nastoletnich lat.
Jednak teraz jest już chyba za późno, żeby zmienić swoją decyzję prawda? W końcu sama powiedziałam lekarce, że nie podejmę się leczenia, a nagle powiem jej sorry zmieniłam zdanie jednak chciałabym tą operację...
Ambrozja7
 
Posty: 2
Dołączył(a): 10/06/2017
Płeć: Kobieta
 

 

rozszczep

Postprzez Radunia » 11 czerwca 2017, godz. 09:34

Cześć,
myślę, że dopóki organizm jest zdrowy, to nigdy nie jest za późno na leczenie tego typu wad. Jak poczytasz forum, to znajdziesz osoby po 40. roku życia, które podchodzą do operacji. Zmiana zdania też nie powinna Cię wykluczać. Operacja tego typu to nie obcięcie paznokci, to jest na tyle poważna sprawa, że niektórym ludziom podjęcie decyzji faktycznie zajmuje lata, do tego trzeba dojrzeć, czasem przygotować się finansowo. Ja podejmowałam decyzję przez 3 lata, ważyłam plusy i minusy, mierzyłam siły, szacowałam wydolność finansową, dopiero jak byłam pewna, że dam rade przez to przejść, to rozpoczęłam leczenie (34 lata).
Dlatego jeśli marzysz o operacji, to nie poddawaj się. Jeśli nie widzisz efektów leczenia w swojej klinice, to może wybierz się na konsultacje w inne miejsce. Dzięki temu forum możesz znaleźć świetnych specjalistów zajmujących się ortognatyką. Czasem warto skonsultować z kimś innym swój przypadek.
Poczytaj wątki o chirurgach z Wrocławia (może Polanica Zdrój?), Warszawy czy Olsztyna. Sama konsultacja to najczęściej ok. 200 zł, a nuż trafisz na chirurga, który będzie miał dynamiczny plan leczenia dla Ciebie.
Powodzenia!
progenia
aparat góra+dół: 4.07.2016
pogrubienie dziąseł: 28.11.2016
BIMAX w ZG: 11.04.2018
Avatar użytkownika
Radunia
 
Posty: 208
Dołączył(a): 19/11/2013
Płeć: Kobieta
 

 

rozszczep

Postprzez Ambrozja7 » 11 czerwca 2017, godz. 14:00

Dziękuję za odpowiedź!
Faktycznie bardzo ciężko jest podjąć tak ważną decyzję. Chyba najbardziej obawiam się momentu, kiedy powiem mojej lekarce, że nagle zmieniłam zdanie.
Ja w Polanicy przeszłam cztery operacje, ale jak byłam młodsza. Rodzice byli zadowoleni z opieki i przebiegu leczenia. Nie wiem dlaczego rodzina nie chce, żebym podjęła się tej kolejnej operacji. Mama chyba nie chce, żebym doświadczyła kolejnego bólu, ale z drugiej strony staram się jej wytłumaczyć, że nie da się na siłę kogoś uszczęśliwić. Za niedługo jak będę miała troszkę więcej czasu to przejrzę dokładnie forum.
Radunia, a Ty już jesteś po operacji? Gdzie robiłaś?
Ambrozja7
 
Posty: 2
Dołączył(a): 10/06/2017
Płeć: Kobieta
 

 

rozszczep

Postprzez Radunia » 11 czerwca 2017, godz. 21:55

Do odważnych świat należy! :) Czasem przed ważnymi rozmowami piszemy w głowie jakieś dramatyczne scenariusze, a jak przychodzi co do czego, to okazuje się nie taki diabeł straszny. ;) Jak lekarka nie wykaże się zrozumieniem dla Twojej zmiany zdania, to najwyżej podziękujesz jej za dotychczasową opiekę i leczenie i pójdziesz w inne miejsce.
Rodzina bardzo często chce nas chronić przed bólem i ryzykiem, taki jest instynkt. Dlatego pewnie chcą Ci tego oszczędzić, ale jeśli zobaczą, ze naprawdę Ci na tym zależy i dążysz do tego celu, to myślę, że w końcu przejdą na linię wsparcia. Na innym forum była dziewczyna, której matka od początku leczenia była bardzo przeciwna operacji i przez cały czas krytykowała decyzję, ale jak przyszedł czas operacji, to wykazała się wsparciem i pomogła.
Forum warto czytać z kilku względów - po pierwsze możesz zorientować się w środowisku lekarzy, to dość istotne, żeby trafić w dobre ręce. Po drugie możesz zapoznać się z różnymi przypadkami, nie każda operacja kończy się hollywoodzkim uśmiechem w tydzień po, czasem zdarzają się komplikacje, czasem leczenie się wydłuża, czasem efekty nie do końca odpowiadają oczekiwaniom, naprawdę warto mieć tego świadomość. Dużo przeszłaś już do tej pory, więc pewnie trochę się orientujesz, jak to może wyglądać.

W wyborze miasta operacji tak naprawdę chodzi o wybór konkretnego chirurga. W Polanicy operuje zespół dr Pawlaka (operują także we Wrocławiu), to jeden z najlepszych zespołów w Polsce, dlatego warto się nimi zainteresować. Jedyny minus to czasem długie terminy oczekiwania, ale zdarzają się wyjątki.
Ja jestem jeszcze przed operacją. Planowany termin pod koniec tego roku. Wybrałam dr Nowaka, który będzie mnie operował w Zielonej Górze.
progenia
aparat góra+dół: 4.07.2016
pogrubienie dziąseł: 28.11.2016
BIMAX w ZG: 11.04.2018
Avatar użytkownika
Radunia
 
Posty: 208
Dołączył(a): 19/11/2013
Płeć: Kobieta
 


Powrót do Inne wady gnatyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość