Zgryz Otwarty

Asymetria twarzy, gummy smile, zgryz otwarty itp
 

Zgryz Otwarty

Postprzez awzan » 7 sierpnia 2014, godz. 21:44

Drogi Cukrze,
Mam wrażenie, że Twoim największym problemem/przeszkodą niepozwalającą Ci rozpocząć leczenia nie jest, jak u niektórych, niecierpliwość/brak pieniędzy/brak możliwości dojazdu do ortodonty z innego kraju, lecz strach przed KILKOMA DNIAMI po operacji, które w stosunku do całego życia są niczym, i myślę, że warto jest przecierpieć i powymiotować tą krwią przez dobę, by pozbyć się kompleksów, problemów zdrowotnych (włącznie z tymi, które dopiero nastąpią w przypadku, gdy się nie zoperujesz) czy estetycznych.
Też na początku byłem trochę przerażony, ale koniec końców rozpocząłem leczenie, wolę wycierpieć swoje, skoro i tak już cierpię ze strzelającą żuchwą czy po prostu patrząc w lustro. Może za jakieś dwa/trzy lata będzie zupełnie odwrotnie (będę chodził z lustrem w dłoni i ciągle się przeglądał ;-) )
Ludzie przechodzą ciężkie operacje ratujące życie (po wypadkach na przykład), ta nasza to jest NIC.
awzan
 
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez cukier » 7 sierpnia 2014, godz. 21:58

Nie powedziałbym ze ta operacja to jest NIC, Jest to bardzo ogromna ingerncja w ciało czlowieka i dodatkowo <twarzy> Rok temu młody chłopak umarł po tej operacji, Wiec nie pisz ze to jest NIC,ludzie zyja z wiekszymi problemami np. bez nog czy rąk ( i ciesza sie kazdym dniem). Do takiej operacji trzeba naprawde miec idealna opieke pooperacyjną i byc monitorwanym najlepiej caly pobyt w szpitalu. Wiec trzeba mieć dobre znajomosci w dannym szpitalu albo prywatna klinika :).

Pozdrawiam Cukier.
cukier
 
Posty: 5
Dołączył(a): 06/08/2014
Płeć: Mężczyzna
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez nathaly » 7 sierpnia 2014, godz. 22:01

Do takiej operacji trzeba naprawde miec idealna opieke pooperacyjną i byc monitorwanym najlepiej caly pobyt w szpitalu. Wiec trzeba mieć dobre znajomosci w dannym szpitalu albo prywatna klinika


:lol: :lol: :lol:

Nie znałam nikogo w moim szpitalu poza chirurgiem, który zaraz po mojej operacji poszedł na urlop. Żyje? Żyje, jak większość użytkowników z tego forum operowanych na NFZ ;)
Aparat - maj 2011r. (dr Rako__wiecka - Toruń)
Chirurg - dr Ryb_icki - Warszawa/Lindleya
I operacja - osteotomia szczęki LeFort I - 11.07.2012 r.
II operacja - obustronna osteotomia gałęzi żuchwy + setback żuchwy - 07.02.2013 r.
https://plus.google.com/photos/11815820 ... banner=pwa
Avatar użytkownika
nathaly
 
Posty: 1259
Dołączył(a): 24/04/2011
Płeć: Kobieta
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez awzan » 7 sierpnia 2014, godz. 22:16

cukier napisał(a):Nie powedziałbym ze ta operacja to jest NIC, Jest to bardzo ogromna ingerncja w ciało czlowieka i dodatkowo <twarzy>

Ale nie jest to operacja mózgu, serca czy rozdzielenie bliźniąt syjamskich. Trwa 8 godzin (w ekstremalnych przypadkach), nie 18. Specjalistów wykonujących takie operacje mamy w Polsce (i to stosunkowo wielu), a nie w Stanach.

cukier napisał(a):Rok temu młody chłopak umarł po tej operacji

Jeden na tysiące zoperowanych pacjentów. Ludzie umierają z przeróżnych przyczyn, wystarczy się niefortunnie skaleczyć.

cukier napisał(a):ludzie zyja z wiekszymi problemami np. bez nog czy rąk ( i ciesza sie kazdym dniem).

Oczywiście. I mają protezy. A jak nie chcą, to ich wybór, podobnie jak Twoim wyborem jest operacja lub nie-operacja. Do tego właśnie dążyłem, że ludzie żyją z gorszymi problemami i nie ma co panikować nad czymś takim (mówię tu o samej operacji, nie wadzie). Jedni, żeby żyć, muszą się operować i nikt ich nie pyta o zdanie - to jest warunek: chcesz żyć, musisz poddać się operacji. U nas tego nie ma. Twój wybór. Dlatego nie uważam, by były jakieś powody do paniki. Jeśli nie masz kompleksów i jesteś odporny psychicznie na dolegliwości, które kiedyś mogą Cię dręczyć, to jak najbardziej możesz zostawić to jak jest. To jest Twoje życie i Twoje wybory. Moje są inne. I jest ok ;-)

cukier napisał(a):Wiec trzeba mieć dobre znajomosci w dannym szpitalu albo prywatna klinika

No tutaj to akurat śmiechłem srodze XD
Znam publiczne szpitale, które dostają głównie pochwały od pacjentów, oraz prywatne kliniki, których pacjenci zostali zwyczajnie "zepsuci", także...
awzan
 
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez aga90210 » 10 sierpnia 2014, godz. 09:35

Na forum widzę ogromne parcie "rob operacje, rob operacje, przezyjesz, my tez przezylismy". Swoja przezylam, wykurowalam się błyskawicznie, mogłam od razu jeść i wiecie co? Nikomu nie powiem "zrób sobie operacje, polecam". To nie jest łatwy zabieg, w dodatku w okolicach twarzy! Trzeba być do zabiegu do końca przekonanym, a nie namawianym "na sile".

Miałam w życiu operacje w obrębie szyi (mała byłam...), 4godzinna operacje łokcia i wolalabym 10 razy operować rękę niż raz twarz! Do operacji trzeba mieć mnóstwo cierpliwości i spokoju. Wsparcia, wolnego czasu. I determinacji.

Jestem bardzo zadowolona z wyników leczenia, cieszę się, ze sie zdecydował am. Ale gdybym tego nie zrobiła to tez byłoby ok. Od naszych wad się nie umiera.
aga90210
 
Posty: 468
Dołączył(a): 13/08/2012
Płeć: Kobieta
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez awzan » 11 sierpnia 2014, godz. 21:15

aga90210 napisał(a):Trzeba być do zabiegu do końca przekonanym, a nie namawianym "na sile".

Stąd też moje:
awzan napisał(a):Jeśli nie masz kompleksów i jesteś odporny psychicznie na dolegliwości, które kiedyś mogą Cię dręczyć, to jak najbardziej możesz zostawić to jak jest. To jest Twoje życie i Twoje wybory. Moje są inne. I jest ok

To jest decyzja każdego i nigdy nie powiedziałem, że operację zrobić trzeba, wszak nie chciałbym mieć nikogo na sumieniu w przypadku, gdy operacja się nie uda. Poza tym, każdy ma swoje życie i ma prawo dokonywać wyborów, jakie uważa za słuszne. Dla mnie decyzja o podjęciu leczenia była trudna, ale w końcu zdecydowałem się ze względu na moje ogromne kompleksy, zahaczające nawet o nienawiść do samego siebie (jak bardzo uległo to zmianie odkąd noszę aparat!), ból żuchwy i strach przed utratą zębów w wieku lat trzydziestu. Jeśli ktoś ma inne priorytety czy inną opinię na temat siebie/swojej wady to nawet zazdroszczę - przynajmniej w jakimś sensie będzie miał święty spokój i nie będzie musiał wywalać tyle pieniędzy ani poświęcać czasu i nadwyrężać cierpliwości na cały ten proces zwany przygotowaniem do operacji/leczeniem.

aga90210 napisał(a):Od naszych wad się nie umiera.

Ale dostaje się głębokich depresji. Zależy od charakteru i podejścia do życia ;-)
awzan
 
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez borówa » 15 marca 2015, godz. 15:09

Witajcie Drodzy Użytkownicy Forum!

Moim problemem jest zgryz otwarty całkowity i właśnie jestem na etapie podejmowania decyzji o skojarzonym leczeniu ortodontyczno-chirurgicznym. Przyznaję, że boję się takiego leczenia, gdyż mam 30 lat i niespełna roczne dziecko, zaś operacja wiąże się zapewne ze sporym ryzykiem... :( Mam kilka wątpliwości, które chciałabym rozwiać przed udaniem się na konsultację, dlatego chciałabym Was zapytać o kilka rzeczy... czy ktoś z Was dowiedział się od lekarza czym grozi pozostawienie zgryzu otwartego bez leczenia? Wiem, że na forum opisano konsekwencje nieleczonej progenii, ale nie znalazłam informacji o zgryzie otwartym :( Czy tego typu wada również pogłębia się z wiekiem? Czy cała ta przygoda z leczeniem i przygotowaniem zębów oraz rekonwalescencją po operacji jest aż tak straszna, czy da się to przeżyć, czy warto ryzykować? Czy pozostawienie wady grozi przedwczesną utratą uzębienia? Jak wpływa operacja takiej wady na wygląd twarzy (wiadomo, że zgryz jest ważny, ale estetyka równie istotna - w moim odczuciu)?

Moja sytuacja nie wygląda dobrze...po ostatniej wizycie u stomatologa dowiedziałam się, że zęby trzonowe (czyli te, którymi jedynie gryzę) są w coraz gorszej kondycji...jeden leczyłam kanałowo...być może i inne będzie trzeba... :( poza tym na zdjęciu rtg widać już podobno początek niepokojących zmian wokół tkanki zęba :( W związku z tym, że pracuję z młodzieżą obawiam się wczesnej utraty zębów...zresztą i tak moja wada była zawsze moim kompleksem i negatywnie wpływa na moją wymowę... :(

Jeżeli ktoś zechce się ustosunkować do moich pytań i wyprowadzić z niewiedzy, będę bardzo wdzięczna!!! Pozdrawiam!!!
borówa
 
Posty: 6
Dołączył(a): 02/02/2015
Płeć: Kobieta
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez wjewjura » 15 marca 2015, godz. 17:31

zadajesz wiele pytan, do kazdego z nich znajdziesz odpowiedz na forum, proponuje poczytac dzienniki leczenia, to bardzo pomaga, jest tu wiele osob 30+, takze z dziecmi ktore dzielnie wspieraly w czasie rekonwalescencji ;-)
nieleczona wada poglebia sie a jej skutki sa takie same w przypadku kazdej wady, niewazne czy to progenia, retrogenia czy zgryz otwarty, to ta sama bajka ;-)
wjewjura
 
 

 

Zgryz Otwarty

Postprzez borówa » 19 marca 2015, godz. 11:26

Dziękuję serdecznie za odpowiedź! :) Wiem, że całe forum jest kopalnią wiedzy i staram się je czytać, o ile czas mi pozwala. Ostatnio jednak mam go niewiele ( gdyż mój 10 mies. synek się o niego skutecznie upomina) :mrgreen: Obawiam się operacji w tym sensie, że nie potrafię sobie wyobrazić krzywdy, jaką zrobiłabym dziecku, gdyby coś poszło nie tak i nie wytrzymałabym operacji :( Jednak coraz częściej myślę o leczeniu...jestem atrakcyjną kobietą i szkoda mi myśleć, że za jakieś 10 lat zostanę pewnie bez uzębienia ...ale z drugiej strony ten strach... :cry:

Pozdrawiam serdecznie i wiosennie!
borówa
 
Posty: 6
Dołączył(a): 02/02/2015
Płeć: Kobieta
 

Poprzednia strona

Powrót do Inne wady gnatyczne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość