USK Łódź, Żeromskiego

Gdzie przeprowadza się operacje? Wasze doświadczenia z placówkami służby zdrowia.
 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez Eleni » 26 kwietnia 2017, godz. 20:18

Hej. Odpowiedziałam ci na priv Czarna Kresko.
Do Beatrycze.
Trafiłaś do najlepszego wg mnie ortodonty. Przygotowywał mnie do operacji i zrobił dobrą robotę. Jestem trzy miesiące po wysunięciu żuchwy. I jestem mega zadowolona. Operował mnie prof. Kozakiewicz - złote ręce.
Wszystko elegancko mi poskładał a tez nie była prostym przypadkiem a i wiek 43 lata nie sprzyjał mi za bardzo. Pozrastałam się bardzo szybko, jakoś bardzo nie spuchłam, prawie wcale :lol:
Wróciłam do pracy i wszyscy mówią,że jest naprawdę dobrze i ja też tak myślę. Jak chcesz mieć perfekcyjnie zrobione to chyba warto poczekać i oddać się w najlepsze ręce. Pomyśl, czekałaś już tyle, to jeszcze chwilę warto poczekać. Ja miałam trzy razy przekładany termin operacji ale wytrzymałam i teraz mogę się "szczerzyć" do wszystkich naokoło, bez zastanawiania się czy moje zęby bardzo wystają i jak to ktoś może odbierać. Teraz wiem, że żyję i czuję się atrakcyjną kobietą.
Trzymam za Ciebie kciuki, wytrzymasz i cierpliwości :D

--- 27 kwietnia 2017, godz. 21:57 ---

Hej klara 125.
Powiedz mi czy profesor wyjmował Ci płytki?
Kto wystawia skierowanie i kiedy wyznaczałaś termin na operację?
Jaki jest czas rekonwalescencji po wyjęciu płytek?
Eleni
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17/06/2014
Płeć: Kobieta
 

 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez Beatrycze » 20 lipca 2017, godz. 14:06

Do Beatrycze.
Trafiłaś do najlepszego wg mnie ortodonty. Przygotowywał mnie do operacji i zrobił dobrą robotę. Jestem trzy miesiące po wysunięciu żuchwy. I jestem mega zadowolona. Operował mnie prof. Kozakiewicz - złote ręce.
Wszystko elegancko mi poskładał a tez nie była prostym przypadkiem a i wiek 43 lata nie sprzyjał mi za bardzo. Pozrastałam się bardzo szybko, jakoś bardzo nie spuchłam, prawie wcale :lol:
Wróciłam do pracy i wszyscy mówią,że jest naprawdę dobrze i ja też tak myślę. Jak chcesz mieć perfekcyjnie zrobione to chyba warto poczekać i oddać się w najlepsze ręce. Pomyśl, czekałaś już tyle, to jeszcze chwilę warto poczekać. Ja miałam trzy razy przekładany termin operacji ale wytrzymałam i teraz mogę się "szczerzyć" do wszystkich naokoło, bez zastanawiania się czy moje zęby bardzo wystają i jak to ktoś może odbierać. Teraz wiem, że żyję i czuję się atrakcyjną kobietą.
Trzymam za Ciebie kciuki, wytrzymasz i cierpliwości :D

--- 27 kwietnia 2017, godz. 21:57 ---

Hej Piekna, bo moge Cie juz tak nazwac, prawda? :)
wierze w "profesjonalizm" swojego ortodonty, jak i profesora.
Szybciej dostalam sie do innego chirurga, ktory okreslil wade z ktora sie bujam (ja to nazywam BRZYDOTA, bo w wieku 30+ nie mam ani meza ani dzieci, i to nie z przyczyn psychicznych, to cos oznacza; ah, partnera tez nie mam, ponad 3 lata..). Jestem przeszczesliwa czytajac, jak odzyskalas pewnosc siebie, jak wrocilas do normalnosci. Przez takie historie jak Twoja, chce mi sie czekac. Jestem biedna jak mysz koscielna, to nie mam innej opcji w tym kraju, jak tylko cwiczyc swoja cierpliwosc i... czekac. Chociaz hormony mowia swoje.
Jakich ja sie nabawilam kompleksow, to nawet sobie nie wyobrazasz, ale chociaz teraz wiem, w 100%, jak ludzie bywaja podli do granic mozliwosci.
Jak nazwano moja wade, to odeslano mnie do ortodonty w celu przygotowania do operacji (hejka, rok 2021). Polecono gabinet orto z Wrocka, z horrendarium cenowym wraz z tekstami nlp.
Wiec zaczelam szukac blizej niz dalej, swoje podworko.
Trafilam do dr Wilka. Moim zdaniem strzal w 10. Popatrzyl na zeby najdluzej ze wszystkich orto przeze mnie spotkanych. Okreslil moja wade za trudna, skomplikowana, droga. Z gory powiedzial, ze on sie tym nie zajmie, bo to jest juz bardziej pod chirurgie niz pod orto. Tutaj orto pojawi sie pozniej. Po operacji.
Wada tak stara, ze sam dr umial trafnie podac skale wiekowa. Otworzylam sie pierwszy raz u lekarza. Wszystko mu powiedzialam co czuje w zwiazku z ta wada, jak mi zycie zmarnowala, jak przez to wygladam, jaka jest moja samoocena (raczej jej brak), ze od ponad 2 lat szukam rozwiazania i ze kazdy spycha mnie do "kogos innego". Chirurdzy plastyczni po chirurgow szczekowych. Mysle, ze zrozumial moja sytuacje, podszedl do mnie z empatia, ale nie litoscia.
Chociaz nic nie zrobil, nie wzial pieniedzy za wizyte (co za novum!), nie naciagnal mnie na bezsensowny aparat (bo widzial, ze nie drukuje pieniedzy), to dal mi cien nadziei. Polecil "ze moze", dr Wisniewski, dr Dowgierd, ktos z Wroclawia jest dobry jako chirurg, tam takze jest "zona jako orto" i beda razem widziec ta cala sprawe.
Zatem wiec, szukam dalej. Ps. chociaz dr Bartczak jest w porzadku, tak tutaj chcial instalowac aparat na zeby, ktory nic kompletnie by nie dal...a wyrzucilabym 3 tys zl w bloto. Bo?

Takze ciesze sie Twoim szczesciem, bo podla nie jestem, zycze ludziom jak najlepiej. Ja mam swoje do "odczekania". Jak dlugo? Czas pokaze.

Dziekuje za wszelkie dobre slowa i pozdrawiam.
Beatrycze
 
Posty: 12
Dołączył(a): 30/03/2017
Płeć: Nie wybrano
 

 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez Eleni » 20 września 2017, godz. 19:13

Hej. Bardzo dawno mnie tu nie było.
Trzymaj się Beatrycze. Z kasą bywa różnie raz jest a raz nie ma. Ja też nie należę do bogatych ale na aparat poszła trzynastka i oszczędności. Trudno, kasa nie ważna. Moje samopoczucie i radosć z życia teraz jest najważniejsza. Ja byłam operowana jak miałam 43 lata, to trochę sporo. Wyczekałam się w życiu na tą szansę i mam.Czy jestem ładna, rzecz gustu. Moi synowie zawsze mówili, że jestem piękna ale to wynika z bezgranicznej miłości dzieci do ukochanej mamusi. W młodości wiele razy słyszałam niefajne komentarze na temat moich zębów, wyglądu twarzy. Takie życie.
Nie ma co się zadręczać, trzeba wierzyć, że będzie dobrze i na pewno będzie.
Walcz Beatrycze bo warto.
Pozdrawiam.
Eleni
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17/06/2014
Płeć: Kobieta
 

 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez Beatrycze » 13 października 2017, godz. 19:38

Eleni napisał(a):Hej. Bardzo dawno mnie tu nie było.
Trzymaj się Beatrycze. Z kasą bywa różnie raz jest a raz nie ma. Ja też nie należę do bogatych ale na aparat poszła trzynastka i oszczędności. Trudno, kasa nie ważna. Moje samopoczucie i radosć z życia teraz jest najważniejsza. Ja byłam operowana jak miałam 43 lata, to trochę sporo. Wyczekałam się w życiu na tą szansę i mam.Czy jestem ładna, rzecz gustu. Moi synowie zawsze mówili, że jestem piękna ale to wynika z bezgranicznej miłości dzieci do ukochanej mamusi. W młodości wiele razy słyszałam niefajne komentarze na temat moich zębów, wyglądu twarzy. Takie życie.
Nie ma co się zadręczać, trzeba wierzyć, że będzie dobrze i na pewno będzie.
Walcz Beatrycze bo warto.
Pozdrawiam.


:)
Zmuszona jestem Cię trochę pomęczyć. Ile czekałaś na operację od swojej pierwszej wizyty?
:) Czy robiłaś privat czy nfz? Jak Pan prof. zareagował na Twoją "wadę"? Ja boję się reakcji, że może mnie nie zrozumieć. Proszę, nie bądź na mnie zła. Boję się zlekceważenia. Mnie lekceważono już 5 lat...

Chodziłam po chirurgach plastykach, lekarzach ortodontach... nie ten szlak wyznaczałam.

Dziękuję za ciepełko, przyda się w chłodne dni..
Beatrycze
 
Posty: 12
Dołączył(a): 30/03/2017
Płeć: Nie wybrano
 

 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez klara125 » 14 października 2017, godz. 14:18

Ja byłam operowana u prof. Kozakiewicza, profesor jest super, naprawdę! Odpowiada na Twoje pytania i wszystko dokładnie tłumaczy :) Ja operację miałam 09.03.2016r. a pierwsza wizytę u profesora miałam w listopadzie 2014r. przed założeniem aparatu :)
dziennik leczenia: viewtopic.php?f=9&t=2333
Wada:Retrogenia, Prognatyzm
Aparat: grudzień 2014r.(góra) styczeń 2015r.(dół)
Operacja: Dwuszczękowa
Termin: 09.03.2016r. WAM,Łódź
Ortodonta: P.Machała
Chirurg: M.Kozakiewicz
Zdjęcie aparatów 05.10.2016r.
Wyjęcie płytek: 13.03.2017r.
klara125
 
Posty: 284
Dołączył(a): 09/09/2015
Lokalizacja: Koluszki/Łódź
Płeć: Kobieta
 

 

USK Łódź, Żeromskiego

Postprzez Eleni » 26 października 2017, godz. 13:57

Beatrycze.
Operację robiłam na NFZ. Jak wyznaczałam termin operacji to kolejki były spore, mniej więcej dwa lata czekałam na operację.Potem terminy uległy skróceniu, po przeprowadzce oddziału na Hallera.
Pan Profesor nikogo nie lekceważy, wszystkie przypadki traktuje z szacunkiem.
Operacje miałam w styczniu 2017 roku. Efekt jest oki. W grudniu jadę do poradni na Żeromskiego na wizytę do dr Suta przed wyjęciem płytek i genioplastyką. Na maj 2018 mam wyznaczony termin wyjęcia płytek i korektę za małej brody. Zobaczymy co to będzie. Pani sekretarka w szpitalu poinformowała mnie, że profesor już nie zajmuje się wyjmowaniem płytek, zleca to innym lekarzom; przypuszczam, że ma sporo poważniejszych zabiegów.
Czekam do grudnia co powie lekarz.
Eleni
 
Posty: 23
Dołączył(a): 17/06/2014
Płeć: Kobieta
 

Poprzednia strona

Powrót do Dyskusja na temat szpitali i chirurgów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron