dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Gdzie przeprowadza się operacje? Wasze doświadczenia z placówkami służby zdrowia.
 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez M@CI£K » 8 lipca 2018, godz. 10:33

Oby się udało, powodzenia!
11.01.2016 - Montaż aparatu górnego
13.01.2016 - Operacja poszerzenia szczęki (Zielona Góra)
25.01.2016 - Aktywacja dystraktora
12.08.2016 - Usunięcie dystraktora (Zielona Góra)
29.03.2017 - Montaż aparatu dolnego
Dziennik leczenia - http://www.progenia.org/viewtopic.php?t=2408
Avatar użytkownika
M@CI£K
Moderator
 
Posty: 150
Dołączył(a): 06/01/2016
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Mężczyzna
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez meganka1 » 8 lipca 2018, godz. 18:01

Dzięki wielkie:)
meganka1
 
Posty: 462
Dołączył(a): 20/10/2011
Płeć: Kobieta
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez Herons » 9 lipca 2018, godz. 14:38

a gdzie reoperacja? - Trzymam kciuki!!! - Na pewno będziesz dla lekarzy bardzo dużym wyzwaniem.
Herons
 
Posty: 64
Dołączył(a): 20/05/2016
Płeć: Mężczyzna
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez meganka1 » 10 lipca 2018, godz. 12:56

Dziękuję.Tak jak pisałam- póki co, bez namiarów żadnych.Sorry, ale mam swoje powody.Pozdrawiam.
meganka1
 
Posty: 462
Dołączył(a): 20/10/2011
Płeć: Kobieta
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez mopsik » 11 sierpnia 2018, godz. 01:03

Jestem nowa na forum i postanowiłam się podzielić opinią ponieważ jestem wysoce rozczarowana leczeniem prowadzonym przez klinikę Dr Jagielaka. Operację miałam w 2017 roku, koszt ponad 30 tysięcy. Operacja była dla mnie ważna nie tylko ze względów estetycznych - miałam asymetrię żuchwy, ale dlatego, że asymetria postępowała. Wszystko gryzłam lewą stroną - było mi wygodniej, więc lewa strona była rozwinięta bardziej i w związku z tym, że pracowała bardziej, twarz była coraz bardziej krzywa, dodatkowo od około 2016 roku bolała mnie lewa strona szczęki w pobliżu stawu żuchwowego, od wielu lat "zjadałam" zęby po jednej stronie. Ok 8 miesięcy przed operacją został założony aparat, leczenie ortodontyczne prowadzi do tej pory żona doktora Anna. Wada mojego zgryzu została sklasyfikowana przez doktora jako II klasa szkieletowa więc operacyjna. Początkowo koszt operacji został ustalony na nieco ponad 20 tys: osteotomia dwuszczękowa oraz korekta nosa - to już była moja estetyczna zachcianka ale po prześwietleniu się okazało ze mam krzywą przegrodę, więc 2 w jednym miało być załatwione. Kilka dni przed operacją, nie pamiętam już dokładnie ile, ale dosłownie 2-3 dni, ustalałam z doktorem ostatecznie jak ma wyglądać moja twarz, doktor zaczął wymyślać, że trzeba zrobić jeszcze 2-3 rzeczy (nie będę pisała szczegółów, mam wszystko na karcie) nie zrobił żadnej symulacji komputerowej mojej nowej twarzy, wszystko rysował ołówkiem na wydrukowanym moim zdjęciu, nie wiem czemu mnie to nie zdziwiło, dziwię się swojej głupocie, że nie zapytałam o symulację komputerową. Okazało się, że nosek jaki sobie wymarzyłam się nie da zrobić bo on mnie źle zrozumiał i myślał że chce tylko przegrodę wyprostować a nie wysmuklić czubek i skrócić nos - jak jeszcze to chcę to operacja musi być inna i trwać 2 godziny dłużej i on tego nie zaplanował. Niestety nie słuchał mnie najwyraźniej na poprzednich wizytach lub nie zapisał w dokumentacji, bo cały czas mówił że na ostatniej wizycie krótko przed operacją wszystkie szczegóły dokładnie omówimy a teraz jak ja mu mówię jaki chcę nos ten mi mówi, że nie planował (pamiętam jeszcze jak kazał przynieść zdjęcia gwiazd, żebym mu pokazała jaki chce nos i ja te zdjęcia miałam w komórce). Nie wiem dlaczego byłam tak naiwna, chyba bardzo się denerwowałam operacją i na wszystko się godziłam, obiecał że spróbuje zwęzić i podnieść nosek chociaż. Noska się nie dało zrobić ale zaproponował np dodatkowo wydłużenie brody, że tak będzie lepiej twarz wyglądać, owalnie, smukło i tak dalej. Ja się na wszystko zgodziłam wierząc, że człowiek ma pojęcie co robi i obiecuje mi, że będę pięknie wyglądać. O cenie nic nie mówił. O wzroście ceny o prawie 10 tys dowiedziałam się w recepcji jak od niego wyszłam. Zgodziłam się na tą cenę bo operacja miała być za kilka dni, miałam już wszystko zaplanowane a ja tylko chciałam mieć zdrowy zgryz i symetryczną twarz, i wszystko już za sobą. Więc nie wróciłam do doktora dyskutować co jest naprawdę potrzebne a co nie, a teraz żałuję. Operacja jak operacja, szybko doszłam do siebie a opiece w szpitalu przez personel nic nie mogę zarzucić, panie pielęgniarki są pomocne, serdeczne i kochane. Niestety już od razu kilka godzin po operacji jeszcze zanim pojawiła się ogromna opuchlizna co jest naturalne, ja już widziałam ze doktor nie zlikwidował asymetrii, dalej była widoczna. Doktor uspokajał ze to musi minąć parę miesięcy, nawet do roku zanim się wszystko ułoży, uwierzyłam. Po operacji się okazało że muszę płacić za rehabilitację, że bez niej będę dochodzić dłużej do zdrowia. Może brzmię naiwnie ale wcześniej nikt mnie nie raczył poinformować o kosztach - serio, a ja nigdy nie miałam żadnej operacji więc skąd miałam wiedzieć że trzeba będzie 2 razy w tygodniu chodzić na masaż oraz na laser zmniejszający opuchliznę, oczywiście nie musiałam ale wg doktora brak rehabilitacji znacznie wydłużyłoby proces rekonwalescencji. No wiec miałam z 12 laserów po operacji (koszt jednego 200 zł) oraz masaże (koszt 150 zł) co tydzień ze 2 razy, potem po ok 3 miesiącach 1 raz. tak po 4 m-cach przestałam chodzić. Niestety po ok 5 miesiącach gdy już całkowicie nie było opuchlizny pojawiła się moja nowa szpetna twarz, dalej z asymetrią (widać nieco poprawę symetrii twarzy ale może tak w 40%) Poza tym wydłużona broda powoduje ze wyglądam okropnie i nienaturalnie, zapadły mi się policzki, twarz się postarzała i opadła jakby u 70-latki. Cały czas mam jakby małpi pyszczek. A nos wygląda jak przed operacją - nie ma żadnej różnicy (tylko przegroda jest wyprostowana) Doktor na to wszystko powiedział, że nie obiecywał całkowitej symetrii, że właściwie to mam krzywo osadzoną na kręgosłupie czaszkę i dlatego zawsze tak będzie się wydawać ze mam lekko skrzywioną twarz (!!!) Te rewelacje powiedział parę miesięcy po operacji i pokazał to na zdjęciach czaszki ale przed operacją o tym milczał a ja tego nie widziałam. Apropos zapadniętych policzków powiedział, ze mięśnie są jeszcze za słabe i dlatego są opadnięte, zasugerował między słowami, że nie jestem już nastolatką (jestem po 30-ste ale przed operacją nie miałam opadniętych policzków) i zaproponował powrót na płatne masaże. Apropos za długiej brody, którą sam wcześniej mi zafundował zaproponował kolejny płatny zabieg wysubtelniający brodę (!!!). Poprosił grafika komputerowego, którego okazało się, że jednak mają, żeby przygotował już teraz komputerową moją kolejną nową twarz z poprawioną brodą. Czekałam tego samego dnia na tą symulację i na ponowne spotkanie z doktorem z godzinę ale był zajęty więc wyszłam z kliniki wkurzona na maksa. Zdjęcia kolejnej nowej twarzy wysłali mi na maila. Różnicy w brodzie drastycznej nie zauważyłam. Ale wiecie co było najbardziej zuchwałe, że ten grafik mi zlikwidował asymetrię, która została po pierwszej operacji sugerując, że druga operacji zlikwiduje ją całkowicie, to już szczyt bezczelności. Od tamtej pory nie chcę dr Jagielaka oglądać na oczy. Aktualnie chodzę do kliniki na wizyty ortodontyczne bo mam jeszcze aparat. To już inna historia ale doktor Anna Jagielak mam wrażenie, że nie wie jak powinny wyglądać proste zęby bo mnie dopytuje co jeszcze jest krzywe i co jeszcze chciałabym wyprostować jakby ona sama tego nie wiedziała i nie widziała. Małpi pyszczek i zapadnięte policzki zostały, sama je ćwiczę, mam nadzieję że się poprawią ale niestety nie widzę efektów. Nie mam też czucia w prawej dolnej części szczęki - część ust i jakieś 2 cm kwadratowe pod ustami, ciągle czuję tam takie mrowienie i nadwrażliwość, i boję się ze tak zostanie bo to już prawie rok minął. Węch mi powrócił tak w 30%, wszystko czuję inaczej lub wcale nie czuję np dym z papierosów czuje jakby swąd topionego plastiku, nie czuje mocnych zapachów np perfum a tylko delikatne np zapach bzu. Byłam tez na spotkaniu z ich protetykiem (nie pamiętam nazwiska coś na B.) w sprawie odbudowy zębów i wybielania po zdjęciu aparatu. Nadmienię tylko, że zajrzał mi w zęby jeszcze zanim się zapoznał z dokumentacją i nie wiedząc, że miałam operację, zaczął opowiadać że mam zły zgryz, że coś tam dobrze nie przylega po lewej stronie (!!!) ja mu na to że jak to, przecież sam Jagielak mnie operował i prostował zgryz, na co pan doktor się zmieszał i stwierdził że na pewno dr Jagielak zrobił co w jego mocy, że pewnie było gorzej i takie tam brednie. Powiem szczerze, że z tak zuchwałą próbą naciągnięcia na kolejne koszty chyba się nie spotkałam a gdy zaczęłam, nauczona doświadczeniem, drobiazgowo wypytywać o konkrety, o każdą rzecz po co, dlaczego ma być zrobiona, zaczął mnie traktować bardzo obcesowo i olewać, oczywiście nie podał konkretnej kwoty - podał ramy 2-3 tysiące, człowiekowi daleko do profesjonalisty. Przestrzegam przez tą kliniką, jakbym mogła cofnąć czas szukałabym innego lekarza i wy szukajcie. Zainteresowanym odpiszę w razie jakichkolwiek pytań.
mopsik
 
Posty: 1
Dołączył(a): 11/08/2018
Płeć: Kobieta
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez Mikilana » 11 sierpnia 2018, godz. 09:01

Przykro mi bardzo, że coś takiego Cię spotkało. Smutne jest to, że najważniejsze są pieniądze, a nie człowiek.
Mikilana
 
Posty: 10
Dołączył(a): 29/07/2018
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Kobieta
 

 

dr Jagielak, Raszyn /prywatnie/

Postprzez meganka1 » 25 sierpnia 2018, godz. 13:58

Częściowo jakbum czytała o sobie- przypadek sprzed kilku lat.Bardzo mi przykro.Mimo wszystko nie poddawaj się i walcz o siebie i swoje zdrowie.
meganka1
 
Posty: 462
Dołączył(a): 20/10/2011
Płeć: Kobieta
 

Poprzednia strona

Powrót do Dyskusja na temat szpitali i chirurgów

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron